Atrakcje turystyczne Meklemburgii-Pomorza Przedniego to temat kolejnej w tym roku prezentacji zorganizowanej przez warszawskie biuro Niemieckiej Centrali Turystyki (DZT).

Na ubiegłotygodniowe spotkanie z polskimi dziennikarzami i branżą turystyczną do Warszawy przyjechali Caren Bakker, zastępczyni dyrektora ds. marketingu w regionalnej organizacji turystycznej MV Tourismus, oraz przedstawiciele organizacji turystycznych, atrakcji i hoteli, reprezentujący wyspy Rugię i Uznam, tak zwane cesarskie kurorty, hanzeatyckie miasta i parki narodowe.

Choć MV Tourismus prowadzi już w Polsce kampanie promocyjne adresowane do turystów, spotkanie o charakterze B2B zorganizowane zostało pierwszy raz, zaznaczył dyrektor biura DZT w Polsce Tomasz Pędzik.

Polska ważnym rynkiem źródłowym

Według danych urzędu statystycznego, zaprezentowanych przez Caren Bakker, w ubiegłym roku Polacy wykupili w Meklemburgii-Pomorzu Przednim 101,7 tysiąca noclegów, co daje im trzecie miejsce w rankingu, po Szwajcarach i Holendrach. Ci jednak zanotowali spadki, podczas gdy Polacy poprawili wynik o 7,4 procent – to największy wzrost w pierwszej siódemce rankingu. Miejsca od czwartego do siódmego zajmują Austria (92,3 tysiąca noclegów), Dania (81,8 tysiąca), Szwecja (68,9 tysiąca) i Czechy (44 tysiące).

– W 2025 roku Polska pierwszy raz przekroczyła pułap 100 tysięcy noclegów, osiągając wyniki lepsze niż przed pandemią. W nadchodzących latach może awansować na drugie lub nawet pierwsze miejsce – przewiduje Caren Bakker.

Większość turystów odwiedzających ten kraj związkowy pochodzi z Niemiec, cudzoziemcy stanowią mniej niż 5 procent ogółu gości.

Polacy odwiedzający Meklemburgię-Pomorze Przednie to w zdecydowanej większości turyści indywidualni, zatrzymujący się w regionie zazwyczaj niezbyt długo, kilka dni.

Meklemburgia-Pomorze Przednie leży we wschodniej części niemieckiego wybrzeża Bałtyku, między Szczecinem a Berlinem, przy granicy z Polską.

Ma najniższą gęstość zaludnienia ze wszystkich krajów związkowych Niemiec, a 30 procent jej powierzchni chronione jest w ramach parków narodowych, parków przyrody i rezerwatów biosfery UNESCO, opowiadała Caren Bakker. Wiele z nich ma centra dla zwiedzających – jest ich w sumie ponad 30, a przykładem może być nowoczesna placówka z wystawą, kinem i ścieżką w koronach drzew w Jasmundzkim Parku Narodowym na Rugii, słynącym z pierwotnych lasów bukowych i kredowego wybrzeża klifowego.

Największym miastem jest Rostock, liczący około 230 tysięcy mieszkańców, a stolicą – Schwerin, który jest najmniejszą stolicą w Niemczech (ma mniej niż 100 tysięcy mieszkańców). W mieście znajduje się aż siedem jezior.

Czytaj więcej

Stuttgart wprowadza podatek od noclegów. Liczy na milionowe wpływy do miejskiej kasy

Plażowanie i aktywny wypoczynek

Meklemburgia-Pomorze Przednie charakterem przypomina polskie Pomorze Zachodnie lub Warmię i Mazury – ma zarówno bałtyckie wybrzeże, jak i część pojezierną (Pojezierze Meklemburskie).

– Woda to nasz żywioł i nasze DNA. Linia brzegowa liczy około 2 tysiące kilometrów, wliczając wszystkie wyspy, i ponad 2 tysiące jezior, z których większość jest połączona rzekami. Prawie nie ma miejsc, które byłyby oddalone od wody o więcej niż kilka kilometrów – mówiła Caren Bakker.

Nic więc dziwnego, że oferta turystyczna rozwija się wokół wody, która jest największą atrakcją regionu. Meklemburgia-Pomorze Przednie oferuje praktycznie nieograniczone możliwości wypoczynku nad wodą, podkreślała Caren Bakker. Turyści mogą wypoczywać na bałtyckich plażach, nad jeziorami, na wyspach, w nadmorskich kurortach o unikatowej, secesyjnej architekturze uzdrowiskowej i w hanzeatyckich miastach o bogatej historii, od zawsze silnie związanej z morzem. Mogą też aktywnie spędzać czas – pływając kajakiem, na SUP-ie, żeglując, uprawiając windsurfing i kitesurfing.

Nocować mogą w hotelach z widokiem na wodę, jak i na samej wodzie – w domkach na palach i łodziach mieszkalnych. Na bezmiar wody mogą spoglądać z licznych punktów widokowych.

W Meklemburgii-Pomorzu Przednim nie brakuje też atrakcji turystycznych związanych z wodą. Niedawno otworzyło się po kilku latach modernizacji muzeum oceanografii i rybołówstwa (Deutsches Meeresmuseum) w Stralsundzie – jedna z najważniejszych tego typu placówek w Niemczech. Znajduje się tu również oceanarium.

Nad wodą odbywają się także różnego rodzaju wydarzenia – wystawy, koncerty, festiwale kulinarne i zawody sportowe, na przykład regaty czy wyścigi katamaranów.

– Oprócz tego mamy wiele długodystansowych szlaków pieszych i rowerowych, biegnących wzdłuż wybrzeża lub w głębi lądu, idealnych na kilkudniową wędrówkę – wyliczała Caren Bakker.

Czytaj więcej

Niemcy: Mieliśmy słabszy rok, ale wciąż jesteśmy w turystycznej lidze mistrzów

Zamki i pałace – perły architektury

– Mamy również około 2 tysiące zamków i pałaców, szczególnie na Pojezierzu Meklemburskim. Większość z nich jest odnowiona i wykorzystywana jako hotele, apartamenty i restauracje – dodała.

Jednym z najważniejszych tego typu obiektów jest zamek w Schwerinie – dawna rezydencja książąt meklemburskich, w 2024 r. wpisany na listę światowego dziedzictwa UNESCO. Mieści się w nim muzeum prezentujące pałacowe wnętrza, wyposażenie i kolekcję sztuki.

Godny uwagi jest również zamek Ludwigslust, którego główną atrakcją jest otwarta niedawno po renowacji Złota Sala z monumentalnymi kolumnami, kryształowymi żyrandolami i kunsztownie wykonanym parkietem.

Szlakiem romantyzmu

Miłośników sztuki może również zainteresować Pomorskie Muzeum Krajowe (Pommersches Landesmuseum) w Greifswaldzie, z otwartą pod koniec ubiegłego roku galerią romantyzmu, poświęconą urodzonemu w tym mieście Casparowi Davidowi Friedrichowi – jednemu z najwybitniejszych przedstawicieli malarstwa romantycznego.

Do tego, jak i innych twórców niemieckiego romantyzmu, takich jak malarz Philipp Otto Runge czy pisarz Heinrich von Kleist, nawiązuje „romantyczna” trasa rowerowa, prowadząca z Wolgastu aż do przylądka Arkona na Rugii.

W ubiegłym roku w parku przyrody Nossentiner/Schwinzer Heide w zachodniej części Pojezierza Meklemburskiego ustanowiono park ciemnego nieba, w którym można obserwować nieprzesłonięte łuną sztucznego światła, usiane gwiazdami nocne niebo.

Z punktu widzenia polskich turystów atutem Meklemburgii-Pomorza Przedniego jest również geograficzna bliskość. – Wprawdzie Warszawę dzieli od niej 680 kilometrów, ale na przykład Poznań już tylko 260, Gorzów – 90, a Szczecin – 15. Można przyjechać do nas samochodem albo pociągiem przez Berlin lub Hamburg lub bezpośrednio ze Szczecina – podsumowuje Caren Bakker.

Czytaj więcej

Niemcy – branża turystyczna apeluje o tańsze latanie, ekolodzy woleliby pociągi