Firma ubezpieczeniowa Squaremouth stworzyła listę najdroższych kierunków podróży w 2026 roku. Jej podstawą jest indeks wydatków (expense index) obejmujący koszty przelotu (z Nowego Jorku i Los Angeles na główne lotnisko w miejscu docelowym), noclegów, wynajmu samochodu, wyżywienia i średni dzienny koszt podróży. Analiza została uzupełniona o dane z polis ubezpieczeniowych i ankiet przeprowadzonych wśród klientów Squaremouth.

Według obliczeń Squaremouth najdroższym kierunkiem jest Grenlandia z indeksem wydatków na poziomie 9,84 punktu w 10-punktowej skali. Na kolejnych miejscach uplasowały się Brytyjskie Wyspy Dziewicze (9,72), Polinezja Francuska (9,43), Antarktyda (8,90), Malediwy (8,74), Szwajcaria (8,73), Zimbabwe (8,57), Turks i Caicos (8,49), Botswana, Anguilla, Saint Lucia (po 8,16), Namibia, Islandia (po 8,08), Norwegia (8,04) i Zambia (7,96).

Foto: Squaremouth

Drogo, bo daleko i luksusowo

Autorzy badania wskazują na dwa główne powody wysokich kosztów podróży – położenie geograficzne i charakter wyjazdów. W zestawieniu dominują miejsca odległe i trudno dostępne (transport, logistyka, zaopatrzenie znacząco podnoszą ceny), a także nastawione na turystykę premium. Trzy najdroższe typy podróży to wyprawy polarne i ekspedycyjne, pobyty na egzotycznych wyspach, safari i turystyka przyrodnicza.

W zestawieniu Squaremouth najdroższa jest 18-dniowa wyprawa na Antarktydę – trzeba za nią zapłacić 27,2 tysiąca dolarów. Ponad 24 tysiące dolarów kosztują 16-dniowe wakacje w Botswanie i 15-dniowe w Rwandzie.

Z kolei pod względem średnich dziennych wydatków przoduje Rwanda z wynikiem 1,6 tysiąca dolarów. Z wydatkami przekraczającymi 1,5 tysiąca dolarów dziennie trzeba liczyć się na Antarktydzie i w Botswanie.

Foto: Squaremouth

Czytaj więcej

Turystyka inspirowana literaturą. Nowy trend podróżniczy pokolenia Z

Gdzie noclegi i jedzenie kosztują najwięcej?

W wielu wypadkach największym wydatkiem są noclegi. Pierwsze miejsce pod tym względem zajmuje Anguilla – średni koszt noclegu w hotelu w dni powszednie wynosi tam 1684 dolary za noc. Na kolejnych miejscach uplasowały się Turks i Caicos – 1413 dolarów, Polinezja Francuska – 1382 dolary, Malediwy – 1249 dolarów, Brytyjskie Wyspy Dziewicze – 1137 dolarów, Saint Lucia – 1134 dolary, Bermudy – 1076 dolarów, Antigua i Barbuda – 1014 dolarów, Saint Vincent i Grenadyny – 939 dolarów, Kajmany – 850 dolarów, Bahamy – 850 dolarów, Grenada – 793 dolary, Barbados – 690 dolarów, Jamajka – 631 dolarów i Włochy – 600 dolarów.

14 z 15 kierunków z najdroższymi noclegami to wyspy, w większości karaibskie. Włochy są jedynym krajem w pierwszej piętnastce, który nie należy do tej kategorii, ale też jedynym krajem europejskim.

Osobny ranking grupuje kierunki z najdroższym jedzeniem. Prym wiodą w nim Bermudy – posiłek w niedrogiej restauracji kosztuje tam 68,8 dolara. Na kolejnych miejscach uplasowały się Bahamy – 53 dolary, Szwajcaria – 48,1 dolara, Islandia – 47,2 dolara, Kajmany – 44 dolary, Izrael – 43,6 dolara, Norwegia – 42,3 dolara, Dania – 39 dolarów, Wyspy Dziewicze Stanów Zjednoczonych – 38,3 dolara, Grenlandia – 36 dolarów, Holandia – 34,9 dolara, Antarktyda – 34,6 dolara, Irlandia – 34 dolary, Belgia – 33,6 dolara i Finlandia – 31,6 dolara.

Czytaj więcej

Urlopy Polaków częstsze i droższe. Badanie zapowiada rekordowe wakacje

Podróże premium zyskują na popularności

Z badania Squaremouth wynika, że wielu turystów stawia na doświadczenia z wyższej półki, nie zważając na rosnące ceny. 23 procent ankietowanych deklaruje, że wyda w tym roku więcej, aby zrealizować podróż premium lub z listy marzeń („bucket list”). 24 procent zarezerwowało w ciągu ostatniego roku prywatną wycieczkę lub ekskluzywne doświadczenie, lot klasą biznes albo noclegi w pięciogwiazdkowym hotelu.

Większość ankietowanych deklaruje zainteresowanie luksusowymi formami wypoczynku, które pokrywają się z najdroższymi kierunkami w zestawieniu: 42 procent planuje luksusowe wakacje na wyspach, 24 procent chce pojechać na safari do Afryki, a 12 procent marzy o ekspedycji polarnej.

53 procent badanych ogranicza inne wydatki, aby móc sobie pozwolić na podróż marzeń: 19 procent rezygnuje z kupowania ubrań i innych towarów, 13 procent ogranicza odkładanie pieniędzy lub inwestowanie, żeby móc wydać więcej na podróże, 12 procent rzadziej jada w mieście, a 10 procent zmniejsza wydatki na wyposażenie domu lub remonty.

Wyższe wydatki na podróże nie wynikają wyłącznie z czynników zewnętrznych – coraz częściej są świadomym wyborem. Wielu turystów celowo przesuwa budżet, aby móc podróżować bardziej luksusowo. To pokazuje, że podróże premium przestały być jedynie pragnieniem – dla wielu stały się możliwym do zrealizowania priorytetem.

Autorzy raportu podkreślają, że ranking opiera się na modelowych założeniach kosztowych, a rzeczywiste wydatki mogą się różnić w zależności od stylu podróżowania, promocji czy terminu wyjazdu. Nawet najdroższe kierunki mogą stać się bardziej dostępne pod warunkiem odpowiedniego planowania i elastyczności.

Czytaj więcej

Slowhop: Deadzone travel, czyli podróż tam, gdzie nie ma zasięgu