Głównym celem ustawy jest doprecyzowanie przepisów regulujących świadczenie usług hotelarskich w Polsce. Projekt wprowadza jednocześnie definicję najmu krótkoterminowego jako usługi hotelarskiej świadczonej przez okres krótszy niż 30 dni.
Autor projektu, resort sportu i turystyki podkreśla, że nowe rozwiązania mają przeciwdziałać nielegalnej działalności na rynku noclegowym. W ocenie skutków regulacji projektu wskazano, że „nielegalnie prowadzony najem krótkoterminowy stanowi nieuczciwą konkurencję także względem klasycznych usługodawców tego typu usług, jak np. hotele, pensjonaty”.
Każdy najem musi być zarejestrowany
Jednym z najważniejszych elementów reformy ma być utworzenie Centralnego Wykazu Turystycznych Obiektów Noclegowych (CWTON). W praktyce będzie to ogólnopolski rejestr apartamentów, mieszkań i domów wynajmowanych turystom. Każdy obiekt otrzyma indywidualny numer identyfikacyjny, który będzie musiał być podawany m.in. w internetowych ofertach najmu.
Ważnym elementem projektu jest danie radom gmin możliwości wyznaczania stref, w których wynajmowanie mieszkań turystom będzie zakazane. Według autorów projektu rozwiązanie to ma ograniczyć najem krótkoterminowy w miejscach, gdzie jest on uznawany za uciążliwy dla mieszkańców. Oznacza to, że lokalne samorządy będą mogły samodzielnie zdecydować, że w określonych częściach miasta lub miejscowości nie będzie można wynajmować mieszkań i apartamentów turystom.
Spór w rządzie o mieszkania wakacyjne
Projekt przewiduje także nowe uprawnienia mieszkańców i wspólnot mieszkaniowych, które będą mogły wnioskować o kontrolę mieszkań wynajmowanych turystom. Jeżeli kontrola wykaże niespełnianie ustawowych wymogów, obiekt będzie mógł zostać wykreślony z ewidencji, a odmowa przeprowadzenia kontroli będzie skutkowała zawieszeniem wpisu. Ten zapis to wynik kompromisu wewnątrz koalicji rządzącej. Ministra funduszy Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz domagała się bowiem (i taki jest zapis w projekcie ustawy wniesionym do Sejmu przez jej partię, Polskę 2050), żeby spółdzielnie i wspólnoty mieszkaniowe miały prawo blokować wynajmowanie mieszkań turystom. To z kolei mogłoby doprowadzić do zniszczenia rynku mieszkań wakacyjnych, ze szkodą dla korzystających z nich w większości dużych rodzin, na co nie godzi się Ministerstwo Sportu i Turystyki. To ostatnie podnosi też, że blokowanie właścicielom dysponowania mieszkaniami jest niezgodne z ich konstytucyjnym prawem.
Podczas posiedzenia rząd dwa tygodnie temu z powodu tego sporu cofnięto projekt do dalszych uzgodnień.
Projekt zakłada również administracyjne kary pieniężne do 50 tysięcy złotych między innymi za prowadzenie działalności bez wpisu do ewidencji, brak numeru identyfikacyjnego w internetowych ofertach czy naruszenie obowiązków przez platformy pośredniczące w najmie krótkoterminowym.
Uregulowanie najmu krótkoterminowego w interesie mieszkańców
W ocenie skutków regulacji podkreślono, że większość proponowanych rozwiązań wykracza poza obowiązki wynikające z unijnego rozporządzenia STR (z ang. short-term rental). Jak wskazano, „pozostałe przepisy projektu ustawy wykraczają poza bezpośredni związek z rozporządzeniem STR”, co oznacza, że część nowych regulacji jest autorską propozycją polskiego rządu, a nie wynika bezpośrednio z prawa Unii Europejskiej.
Potrzebę zmian ministerstwo uzasadnia m.in. ochroną mieszkańców budynków wielorodzinnych. W uzasadnieniu projektu wskazano, że mieszkańcy skarżą się m.in. na zakłócanie porządku, ciszy nocnej, a także wskazują ograniczenie poczucia bezpieczeństwa. Przywołano również stanowisko Rzecznika Praw Obywatelskich z którego wynika, że obecnie istniejące regulacje nie pozwalają na skuteczne przeciwdziałanie temu problemowi.
Autorzy projektu argumentują, że proponowane rozwiązania mają zwiększyć bezpieczeństwo i przejrzystość rynku. Wśród oczekiwanych efektów wymieniają m.in. wzrost bezpieczeństwa w sektorze usług turystycznych i poprawę bezpieczeństwa mieszkańców budynków wielorodzinnych, w których prowadzony jest najem krótkoterminowy.
fos/ mick/