Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie konsekwencje dla biur podróży mogą mieć zmiany w dyrektywie o imprezach turystycznych?
- Dlaczego rozszerzenie katalogu sytuacji do odstąpienia od umowy jest postrzegane jako niebezpieczne dla organizatorów turystyki?
Parlament Europejski przyjął 11 września stanowisko w procesie rewizji dyrektywy o imprezach turystycznych. Wprawdzie uwagi branży turystycznej zostały w niej uwzględnione, ale tylko częściowo, dlatego Niemiecki Związek Turystyczny DRV alarmuje, że biurom podróży grożą duże obciążenia.
Niemiecki Związek Turystyczny, gromadzący wśród swoich członków biura podróży i agentów turystycznych, wyraził swoje niezadowolenie z proponowanych przez Parlament Europejski rozwiązań do odnowionej dyrektywy o imprezach turystycznych.
Czytaj więcej
Europejskie organizacje reprezentujące biura podróży i agentów turystycznych walczą z próbą przeprowadzenia przez Komisję Europejską niekorzystnych...
„Unia Europejska planuje bariery w pracy biur podróży”
– Agentom turystycznym i touroperatorom, którzy w większości są małymi i średnimi przedsiębiorcami, grożą poważne obciążenia, na co zwracamy uwagę od miesięcy – podkreśla w stanowisku swojej organizacji prezes DRV Norbert Fiebig. – Zrobimy wszystko, aby w nadchodzących negocjacjach trójstronnych skorygować błędne rozwiązania – zapowiada.
Fiebig zdecydowanie wskazuje: – Planowane regulacje nie tylko powodują koszty, lecz także zniekształcają wolną konkurencję – ze szkodą dla turystyki zorganizowanej. Celem musi być wzmocnienie imprezy turystycznej jako sprawdzonego i bezpiecznego produktu, a nie jej osłabienie.
– Nowa dyrektywa musi nadal umożliwiać biurom agencyjnym wykorzystywanie swojej wiedzy doradczej do zestawiania i sprzedawania usług turystycznych zgodnie z oczekiwaniami klientów – dodaje.
Zdaniem DRV nowa definicja imprezy znacząco utrudniłaby agentom łączenie na życzenie klienta dwóch usług turystycznych – musieliby natychmiast przejmować rolę organizatora i związaną z tym odpowiedzialność. Zamiast większej przejrzystości powstałaby niepewność prawna, bariery biurokratyczne i ryzyka związane ze sprawami w sądach. DRV uważa, że propozycja Rady Unii Europejskiej, zakładająca powrót do wyraźnego rozróżnienia między imprezą turystyczną a pojedynczą usługą, byłaby właściwym kierunkiem.
Czytaj więcej
Możliwość zaproponowania klientowi biura podróży bonu zamiast zwrotu pieniędzy, rozszerzenie katalogu sytuacji, w której może on zrezygnować z wyja...
Jak tak dalej pójdzie, konsumenci uciekną z biur podróży
Niekorzystne jest też – zdaniem niemieckich przedsiębiorców – rozszerzenie katalogu sytuacji, w których klient miałby możliwość odstąpienia od umowy bez ponoszenia kosztów. Chodzi o sytuację, gdy zerwanie umowy następowałoby pod pretekstem wystąpienia nieoczekiwanych i nagłych okoliczności w miejscu zamieszkania klienta lub miejscu wylotu lub wyjazdu, czyli rozpoczęcia imprezy.
Zdaniem branży to niepraktyczne i pozbawione sensu rozwiązanie. Wyłącznym punktem odniesienia powinna pozostać ocena Ministerstwa Spraw Zagranicznych dotycząca sytuacji w miejscu, do którego klient miałby się dopiero udać. To właśnie ostrzeżenia i komunikaty tego resortu są wystarczającym i wiarygodnym wskaźnikiem wystąpienia nadzwyczajnych okoliczności w danym celu podróży. Planowany 28-dniowy termin bezpłatnych anulacji w takich wypadkach prowadziłby do nieproporcjonalnego przeniesienia ogólnych ryzyk życiowych na organizatorów, co – zdaniem DRV – jest nie do zaakceptowania.
Jak zauważa DRV, zorganizowane podróże już teraz gwarantują konsumentom bardzo szeroką ochronę. Dalsze jej rozszerzanie oznaczałyby jedynie wzrost kosztów i cen, co mogłoby zniechęcić klientów do korzystania z usług wyspecjalizowanych firm. W efekcie częściej samodzielnie składaliby swoje wyjazdy, pozbawiając się zabezpieczeń związanych z podróżą zorganizowaną. – To nie może być celem Unii Europejskiej – ostrzega Fiebig.
Branża turystyczna wzywa rząd Niemiec do obrony jej interesów
Udział Niemiec w europejskim rynku podróży zorganizowanych wynosi około 41 procent, co oznacza, że jest to kraj największy pod względem wielkości sprzedaży pakietów turystycznych. Około 30 procent wszystkich podróży wypoczynkowych ma tu właśnie taki charakter.
Jednocześnie ponad 98 procent touroperatorów to mali i średni przedsiębiorcy, podobnie jak zdecydowana większość biur agencyjnych. – Nadmierna regulacja bezpośrednio zagraża sercu niemieckiej gospodarki turystycznej – podkreśla prezes DRV.
Czytaj więcej
Niemieckie Ministerstwo Sprawiedliwości zatwierdziło stopniowe zmniejszanie składek na rzecz Niemieckiego Funduszu Zabezpieczeń Podróży (odpowiedni...
Fiebig wezwał rząd Niemiec do zdecydowanej obrony interesów tych firm w nadchodzących negocjacjach trójstronnych na szczeblu Unii Europejskiej. Szczególnej uwagi wymaga specyficzna struktura rynku niemieckiego, na którą składa się około 2,3 tysiąca biur podróży i prawie 8 tysięcy biur agentów turystycznych.
– Konieczne jest osiągnięcie równowagi między ochroną konsumentów a kwestiami ekonomicznymi – zaznacza szef DRV. – W przeciwnym razie turystyka zorganizowana, a tym samym najlepiej chroniona forma wypoczynku, może w Niemczech stracić na znaczeniu – konkluduje prezes.
Wcześniej swoje obawy odnośnie do przepisów zmienianej dyrektywy o imprezach turystycznych wyraziła europejska organizacja agentów turystycznych i biur podróży – ECTAA. Prace nad tym dokumentem mają się zakończyć w najbliższych tygodniach.