Niewiadomski pytany o pracę w tym zespole przyznał, że było to dobre doświadczenie. Zarazem poproszony o podzielenie się wnioskami z całej akcji wskazał na niedoskonałości internetowego systemu Odyseusz, służącego do rejestrowania Polaków przebywających za granicą i utrzymywania z nimi kontaktów. Jego zdaniem zabrakło też spójnych komunikatów o sytuacji Polaków i prowadzonej akcji, co prowadziło do sytuacji, w której opinia publiczna mogła odnieść wrażenie, że wszystkich Polaków sprowadzała do kraju administracja rządowa, wysyłając po nich samoloty. Tymczasem powrót największej grupy turystów, bo ponad ośmiu tysięcy z czternastu tysięcy, przeprowadziły i opłaciły biura podróży.
Czytaj więcej
Polską turystykę czekają lata rozkwitu. Jej przychody będą rosły z pożytkiem dla całej gospodarki. Najbliższy rok Ministerstwo Sportu i Turystyki p...
Przy tej okazji jeszcze raz potwierdziło się, że turyści, którzy wykupili pakiety u organizatorów turystyki byli pod lepszą opieką i mieli zapewnione usługi, na jakie nie mogli liczyć podróżni indywidualni. Na drugim biegunie znaleźli się pasażerowie linii lotniczych. Mimo że ci przewoźnicy zobowiązani są w nadzwyczajnych sytuacjach zadbać o klientów, którym sprzedali bilety, nie zawsze wywiązywali się ze swoich obowiązków.
Nie wiadomo, jak długo potrwa konflikt na Bliskim Wschodzie, ale wyłączenie tamtejszych krajów jako kierunków turystycznych, nie powoduje w działalności biur podróży, które mają zdywersyfikowaną ofertę bezradności. Nadal oferują one wiele możliwości wyjazdów. Prawdopodobnie więcej ich klientów będzie się teraz decydować na inne wakacyjne kierunki, jak Hiszpania z Wyspami Kanaryjskimi, Włochy, a także Egipt, Turcja i Cypr. Te trzy ostatnie kraje były początkowo wymieniane w mediach jako niebezpieczne w związku z wybuchem wojny Izraela i Stanów Zjednoczonych z Iranem, ale na szczęście – jak zauważył Niewiadomski – Ministerstwo Spraw Zagranicznych szybko sprostowało tę wiadomość, zapewniając, że w tych krajach polscy turyści mogą bezpiecznie wypoczywać.
Czytaj więcej
Biurom podróży coraz trudniej rosnąć. Jak sobie z tym radzi jeden z największych polskich touroperatorów? Czy dlatego szuka rozwoju w Rumunii? Czy...