Turystyczny Funduszu Gwarancyjny podsumował sytuację na rynku turystycznym po pierwszym kwartale 2026 roku. Liczba podróżnych, którzy zdecydowali się w tym czasie wykupić imprezę turystyczną, wyniosła ponad 2,43 miliona, podczas gdy w pierwszym kwartale 2025 roku było to prawie 2,48 miliona. 

Czytaj więcej

W tym roku padnie nowy rekord – ponad 10 milionów klientów biur podróży

Ale te liczby nie oddają ostatecznego wyniku zakupów Polaków w biurach podróży. Ponieważ po tym jak wybuchła wojna w Zatoce Perskiej, 136 tysięcy klientów rozwiązało umowy. TFG odnotował ten fakt po tym, co zauważył w korektach informacji przekazywanych mu przez biura podróży w comiesięcznych raportach. W pierwszym kwartale 2025 roku takich korekt było o połowę mniej, bo ponad 67 tysięcy. Ostatecznie zatem w pierwszych trzech miesiącach obecnego roku z ofert biur podróży skorzystało ponad 2,3 miliona podróżnych, czyli o około 120 tysięcy mniej niż w tym samym okresie rok wcześniej.

Wojna zahamowała ruch turystyczny

Taki spadek nie miał miejsca od czasu wygaśnięcia pandemii koronawirusa SARS-CoV-2. Jego przyczyną były ograniczenia i ostrzeżenia władz krajów europejskich i bliskowschodnich oraz obawy samych turystów, spowodowane wybuchem wojny Stanów Zjednoczonych i Izraela przeciwko Iranowi i jego odwetem na krajach Zatoki Perskiej.

Najwięcej ludzi było zainteresowanych wyjazdami zagranicznymi (europejskimi i pozaeuropejskimi) z przelotem czarterem – to grupa licząca 1,3 miliona osób. W drugiej kolejności Polacy kupowali najchętniej wycieczki do krajów europejskich z wykorzystaniem innego transportu niż czarter (około 430 tysięcy) i wycieczki po Polsce i do krajów ościennych (też 430 tysięcy). Z kolei ponad 110 tysięcy klientów biur podróży wybrało wyjazd do państw pozaeuropejskich, ale samolotami linii regularnych. Najmniejszą grupę (40 tysięcy) stanowili ci, którzy wybrali imprezę turystyczną bez usługi transportowej, czyli tak zwaną „z dojazdem własnym” co sprowadza się w praktyce do samych noclegów.

40 milionów złotych z Turystycznego Funduszu Pomocowego

Wybuch pod koniec lutego konfliktu na Bliskim Wschodzie miał niewątpliwie największy wpływ na sytuację na rynku turystycznym. Z jednej strony spowodował on odwołanie wielu zaplanowanych i wykupionych już imprez turystycznych, z drugiej – przełożył się na większą ostrożność i powstrzymywanie się przez pewien czas od decyzji zakupowych osób, które dopiero zamierzały zarezerwować sobie wyjazdy.

W związku z sytuacją na Bliskim Wschodzie minister sportu i turystyki Jakub Rutnicki w porozumieniu z ministrem finansów Andrzejem Domańskim zdecydowali o uruchomieniu Turystycznego Funduszu Pomocowego, zarządzanego – podobnie jak Turystyczny Fundusz Gwarancyjny – przez Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny.

Do tej pory Fundusz wypłacił podróżnym, którzy nie mogli skorzystać z wykupionych imprez turystycznych, ponad 40 milionów złotych (stan na koniec kwietnia 2026 roku). Jak zauważa biuro prasowe UFG, to prawdopodobnie nie jest jeszcze koniec rozliczeń, ostateczna suma może być więc większa.

Warto pamiętać – czytamy w komunikacie UFG – że ochrona Turystycznego Funduszu Gwarancyjnego (na wypadek niewypłacalności organizatora) i Turystycznego Funduszu Pomocowego (na wypadek masowego odwoływania imprez turystycznych z powodu nagłych i nieprzewidzianych zdarzeń, „przysługuje tylko tym podróżnym, którzy wykupili imprezę turystyczną organizowaną przez legalnie działającego przedsiębiorcę turystycznego widniejącego w ewidencji: ewidencja.ufg.pl. Dlatego przed podjęciem decyzji o zakupie warto sprawdzić wybranego organizatora właśnie w tej ewidencji”.