Inwestycja zakłada powstanie ponad tysiąca miejsc noclegowych w pięciogwiazdkowym hotelu, 1,5 tysiąca jednostek mieszkalnych w zabudowie szeregowej i willowej oraz pola golfowego o powierzchni 682 tysięcy metrów kwadratowych. W pierwotnym planie przewidziano również budowę sztucznej plaży, z czego ostatecznie zrezygnowano.
Projekt został zatwierdzony pod koniec lat 90., lecz jego realizację wstrzymało moratorium turystyczne z 2001 roku, ograniczające rozwój nowych inwestycji hotelowych na Wyspach Kanaryjskich. Wówczas promotorzy projektu wystąpili o odszkodowanie w wysokości 70 milionów euro, jednak ich wniosek został odrzucony.
Obecnie, korzystając z tego, że licencja turystyczna nigdy nie została unieważniona, deweloperzy powracają do planów budowy, pisze hiszpański portal branży turystycznej Tourinews.
Czytaj więcej
Wynajem krótkoterminowy kwitnie, a wraz z nim narasta kryzys mieszkaniowy w wielu europejskich miastach – zauważa przewodnicząca Komisji Europejski...
Projekt na Fuerteventurze ma wielu krytyków
Na terenie inwestycji, położonym na północ od Puerto Lajas, rozpoczęto już pierwsze prace przygotowawcze: wykonano drogi dojazdowe, prowadzone są wykopy pod infrastrukturę sanitarną, a władze lokalne powołują zespół techniczny do nadzoru nad urbanizacją terenu.
Reaktywacja projektu wywołała falę krytyki ze strony ugrupowań politycznych, w tym Drago Canarias, które twierdzą, że ponad tysiąc hektarów ziemi zostaje oddane turystyce kosztem mieszkańców wyspy.
Z kolei Urząd Miasta Puerto del Rosario zapewnia, że prowadzi rozmowy z inwestorami w celu ograniczenia projektu pola golfowego i zwiększenia udziału zabudowy mieszkaniowej. Jednocześnie podkreśla, że przedsięwzięcie realizowane jest na podstawie ważnej, dziedziczonej licencji, ujętej w miejscowym planie zagospodarowania przestrzennego.
Czytaj więcej
W ramach programu Vision 2030 władze Arabii Saudyjskiej ogłosiły, że do 2028 roku połowę zatrudnionych w obiektach turystycznych będą stanowić obyw...