Turyści już myślą o przyszłorocznym urlopie, a nawet rezerwują loty. Najbardziej spieszy się Brytyjczykom, którzy kupili więcej biletów na 2025 rok niż jakakolwiek inna nacja - wynika z badania firmy Sabre, dostawcy technologii dla branży turystycznej (analiza objęła rezerwacje podróży zrobione do końca marca 2024 roku, które odbędą się w pierwszym kwartale 2025 roku).
Czytaj więcej
Pleasant Holidays proponuje Amerykanom między innymi zwiedzanie zamku krzyżackiego w Malborku, warszawskiej Pragi, zabytków związanych z dziedzictw...
W czołówce uplasowali się też Amerykanie i Niemcy, a za nimi Koreańczycy, Australijczycy, Francuzi, Duńczycy, Kanadyjczycy, Tajlandczycy i Tajwańczycy, którzy zamykają pierwszą dziesiątkę.
Według danych Sabre w porównaniu z rokiem poprzednim więcej Brytyjczyków, Koreańczyków, Tajlandczyków i Tajwańczyków kupiło bilety z rocznym wyprzedzeniem. Rezerwacje na rok 2025 z Hiszpanii i Japonii, choć nie weszły do pierwszej dziesiątki, również wykazują tendencję wzrostową.
W Ameryce Łacińskiej przoduje Brazylia (16. miejsce w ogólnym rankingu), przy czym najchętniej rezerwowanymi kierunkami są Stany Zjednoczone i brazylijskie miasta, na Bliskim Wschodzie zaś prym we wczesnym planowaniu podróży wiodą Izraelczycy.
Dokąd chcą lecieć turyści w 2025 roku?
W ujęciu globalnym najczęściej rezerwowanym kierunkiem na 2025 rok są Stany Zjednoczone, za którymi uplasowała się Tajlandia. W pierwszej dziesiątce znalazły się też Hiszpania, Singapur, Japonia, Wielka Brytania, Australia, Republika Południowej Afryki, Wietnam i Indie.
Tajlandia, Hiszpania, Singapur, Japonia, Wielka Brytania, Wietnam i Indie odnotowały również większą liczbę rezerwacji z rocznym wyprzedzeniem niż przed rokiem.
Dokąd wybiorą się Brytyjczycy, którzy kupili najwięcej biletów? Spośród 10 najczęściej wybieranych przez nich kierunków tylko dwa nie są długodystansowe. To dlatego, że z dużym wyprzedzeniem podróżni planują zazwyczaj dalekie podróże, wyjaśnia Sabre.
Pierwsze miejsce zajmują Stany Zjednoczone, na kolejnych uplasowały się Hiszpania, Tajlandia, Indie, Singapur, Malediwy, Zjednoczone Emiraty Arabskie, Republika Południowej Afryki, Islandia i Australia.
W porównaniu z rokiem poprzednim wzrosły rezerwacje z rocznym wyprzedzeniem do Stanów Zjednoczonych, Hiszpanii, Tajlandii, Indii, na Malediwy i do Zjednoczonych Emiratów Arabskich. Coraz większym wzięciem cieszą się też Barbados i Sri Lanka, choć nie weszły jeszcze do pierwszej dziesiątki.
Czytaj więcej
Pierwsze miesiące tego roku przyniosły Europie, jako kierunkowi turystycznemu, silne ożywienie. Przyjechało z zagranicy o 7,2 procent więcej podróż...
Kto pojedzie do Tajlandii?
Według danych Sabre jednym z najszybciej zyskujących na popularności kierunków jest Tajlandia. Większość podróżnych wybierających się do Tajlandii na początku przyszłego roku pochodzi z krajów, w których panuje wtedy zima, przede wszystkim z Wielkiej Brytanii, ale też Niemiec, Danii, Francji, Holandii, Austrii czy Szwecji.
Okno rezerwacyjne wreszcie się wydłuża
Zdaniem Sabre wzrost liczby rezerwacji z rocznym wyprzedzeniem to przejaw zmiany nawyków podróżniczych, których turyści nabrali w czasie pandemii. W jej trakcie i bezpośrednio po niej podróżni kupowali bilety bliżej terminu podróży. Obecnie tendencja ta się odwraca, bo podróżni czują się pewnie.
Ludzie priorytetowo traktują podróże i chcą mieć pewność, że mają je już zaplanowane na następny rok. Wczesna rezerwacja pozwala wybrać taki cel podróży i zapewnić dokładnie takie zakwaterowanie, jakie się chce, starannie zaplanować pobyt i kontrolować koszty, jest także oznaką zaufania podróżnych - konstatuje Sabre.
Źródło danych - analiza Sabre Market Intelligence MIDT.