Ryanair apeluje do niemieckiego rządu o zniesienie podatku lotniczego, który ten w maju tego roku podniósł - pisze portal spiegel.de. Jeśli to się nie wydarzy – zapowiada przewoźnik - zmniejszy liczbę lotów w kraju o kolejne 10 procent, co oznaczałoby redukcję 1,5 miliona miejsc w samolotach. Ofertę powiększy w zamian na innych rynkach, w których baza kosztowa jest niższa.

Czytaj więcej

Które lotniska oferują najwięcej połączeń? Europa dominuje w rankingu

Przewoźnik żąda również niższych opłat za bezpieczeństwo lotów i odstąpienie od przyjętej już podwyżki opłat za kontrolę bezpieczeństwa pasażerów.

Ryanair – wyższe podatki, to wyższe ceny biletów

Linia argumentuje, że wysokie koszty są z jej perspektywy głównym powodem, dla którego rynek lotniczy w Niemczech odbudowuje się najwolniej. Tamtejsi pasażerowie za bilety płacą najwięcej w Europie. To, że faktycznie podrożały, potwierdziły ostatnio dane Federalnego Urzędu Statystycznego.

Co prawda w pierwszej połowie roku ceny lotów na trasach długodystansowych nieco spadły, ale na europejskich wzrosły o 2,7 procent rok do roku. Także niemieckie organizacje branżowe krytykowały dodatkowe obciążenie lotnictwa.

Podwyżki podatków były częścią działań na rzecz ograniczenia dziury budżetowej liczonej w miliardach euro, do czego rząd został zobowiązany wyrokiem Trybunału Konstytucyjnego.

Niedawno Ryanair ogłosił, że zamierza wykreślić w sezonie zimowym 11 tras z rozkładu lotniska w Modlinie. Na pozostałych trasach ma ograniczyć liczbę rotacji. Przewoźnik uzasadnił taki ruch niechęcią zarządcy lotniska do obniżenia opłat lotniskowych.