Federalny Urząd Lotnictwa Stanów Zjednoczonych (FAA) wyda 10 milionów dolarów, żeby poprawić system nadzorowania pasów startowych, co ma z kolei zmniejszyć ryzyko pojawienia się na nich niepożądanych osób i sytuacji. Służyć ma temu wdrożenie monitoringu na kolejnych lotniskach - podaje agencja Reutera. Obecnie taki system jest wykorzystywany tylko na części z nich.

Z kolei Biały Dom poinformował, że FAA przeznaczy dodatkowo 8 milionów dolarów na wdrożenie systemu automatyzacji terminali, co ma zapobiec nieprawidłowym lądowaniom. Kolejne 8 milionów dolarów pójdzie na system, który przypomni kontrolerom lotów o konieczności sprawdzenia, czy pas jest czysty, zanim wydadzą zgodę na przeprowadzenie operacji lotniczej.

Biały Dom zaapelował do Kongresu o wyasygnowanie dodatkowych pieniędzy na poprawę bezpieczeństwa lotnictwa. - Bez wystarczających środków finansowych i zainwestowania w bezpieczeństwo standardy mogą być zagrożone - argumentuje.

W ramach oddzielnej inicjatywy FAA poinformował też, że poszukuje możliwości pozyskania systemów ostrzegania, które pozwolą zmniejszyć liczbę incydentów na pasach startowych.

Czytaj więcej

ULC: Ruch lotniczy w Polsce podwoi się do 2040 roku

Prezes Narodowej Rady ds. Bezpieczeństwa Transportu Jennifer Homendy już w maju, po serii zdarzeń, które mogły zakończyć się wypadkami, mówiła, że Stany Zjednoczone muszą więcej inwestować w bezpieczeństwo latania.

Na lotnisku w San Diego prawie doszło do kolizji boeinga 737 należącego do Southwest Airlines i cessny Citation 560X. Rada bada w sumie siedem różnych incydentów, jakie miały miejsce od początku tego roku.

Z kolei w styczniu awaria systemu komputerowego w centrum powiadamiania pilotów spowodowała, że na około dwie godziny FAA uziemił samoloty w całym kraju, co spowodowało zakłócenia ponad 11 tysięcy lotów. Był to pierwszy taki przypadek od 11 września 2001 roku.

Rozwiązania technologiczne, które pozwalają wykryć samoloty i pojazdy zaparkowane na lotniskach, są obecnie wykorzystywane na 43 z około 500 lotnisk komercyjnych w Stanach Zjednoczonych. Plan zakłada, że pojawią się na wszystkich.

Systemy bezpieczeństwa to jedno, ale urząd musi się też zmierzyć z brakami kadrowymi wśród kontrolerów ruchu lotniczego - pisze Reuter. W zeszłym miesiącu FAA ogłosił, że zgadza się na czasowe ograniczenie liczby lotów do absolutnego minimum na niektórych zatłoczonych lotniskach.

W miniony czwartek Biały Dom mianował Michaela Whitakera na szefa FAA. Stanowisko pozostawało nieobsadzone od kwietnia zeszłego roku.