Jak podaje dziennik „Helsingin Sanomat”, kontrole dotyczą mieszkań, które są udostępniane dla zysku na szerszą skalę niż np. tylko okazjonalnie na weekendy. Oferujący lokale powinni przestrzegać obowiązków wynikających z przepisów o zakwaterowaniu, gastronomii i ochronie zdrowia i zgłosić działalność do służb sanitarnych. Powinni także prowadzić księgę gości przebywających w lokalu. Kwestie meldunkowe podlegają bowiem nadzorowi policji, a za nieprzestrzeganie tych przepisów grozi mandat.

Dziennik podaje, że Helsinki po raz pierwszy w tym roku uwzględniły w planach kontroli także mieszkania z serwisu Airbnb.

– Wcześniej sprawdzane pod względem przepisów sanitarnych były tylko lokale, w sprawie których kontaktowano się z urzędem lub których rejestracja była rozpatrywana – podaje inspektor środowiskowa Paula Huttunen. Teraz urzędnicy sami będą wyszukiwać lokale oferowane przez serwis w internecie. Kontrole nie będą jednak przeprowadzane z zaskoczenia – urzędnicy uzgadniają termin inspekcji.

Jeśli w kontrolowanym lokalu zostaną stwierdzone nieprawidłowości, urzędnik może zalecić poprawę stanu mieszkania, a w najgorszym razie może zakazać wykorzystywania powierzchni mieszkalnej.

Huttunen przyznała, że urząd nie jest w stanie oszacować, ile lokali jest wynajmowanych w ramach serwisu Airbnb, a zaniechanie zgłoszenia służbom sanitarnym nie jest karalne. Dodała, że podczas przeprowadzonych w tym roku kontroli nie stwierdzono w lokalach problemów zagrażających zdrowiu.

Według „HS” oferowanie mieszkań, domów czy pokoi w Helsinkach przez Airbnb jest coraz popularniejsze. Ich udostępnianie turystom na krótsze pobyty może być bardziej opłacalne, niż wynajem długoterminowy. Zyski z takiej działalności powinny być rozliczane jako dochody czerpane z własnego majątku lub z wynajmu. W przypadku wynajmu profesjonalnego w grę wchodzi jeszcze rozliczenie VAT.

W zeszłym roku do serwisu Airbnb zostało zgłoszonych ok. 3,8 tys. mieszkań z całej Finlandii, z czego 2,1 tys. znajdowało się w Helsinkach.