„Rozpoczęła się erupcja wulkanu. Ruch lotniczy obowiązuje czerwony alert. Sejsmografy nie zanotowały jednak większych drgań” – ogłosił Islandzki Urząd Meteorologiczny na Twitterze.

Wulkan Fagradalsfjall znajduje się w południowo-zachodniej części Islandii, na półwyspie Reykjanes. To około 40 km od Reykjaviku. Początkowo media podawały, że międzynarodowy port lotniczy w Keflaviku w stolicy Islandii został zamknięty. Później jednak Urząd Meteorologiczny poinformował, że do tego nie doszło. W nocy lądował nawet na nim samolot Wizz Aira z Warszawy – podał portal polskojęzyczny icelandnews.is.

""

Fot. AFP

turystyka.rp.pl

Urząd Meteorologiczny wyjaśnił, że erupcji można było się spodziewać, ponieważ w ostatnich tygodniach w okolicy wulkanolodzy zanotowali ponad 50 tysięcy niedużych wstrząsów tektonicznych.

Erupcja wulkanu Eyjafjallajökull  w południowej Islandii w 2010 roku spowodowała, że nad Europą zawisła chmura pyłów. Spowodowało to zamknięcie przestrzeni powietrznej w większości krajów kontynentu. Turyści nie mogli wrócić do swoich krajów przez kilka dni. Touroperatorzy albo przedłużyli im pobyt w dotychczasowych warunkach, albo przenosili ich do innych hoteli.

CZYTAJ TEŻ: Czy wysłanie turystów na wulkan to przestępstwo?