Ceny wynajmu samochodów skoczyły nawet o 300 procent. Winna pandemia

Ceny wynajmu samochodów w krajach basenu Morza Śródziemnego i w Stanach Zjednoczonych drastycznie poszły w górę. Pandemia koronawirusa sprawiła, że podaż jest w tym roku mniejsza niż popyt.

Publikacja: 26.05.2021 08:43

Ceny wynajmu samochodów skoczyły nawet o 300 procent. Winna pandemia

Foto: Fot. Adobe Stock

Nawet o 300 procent skoczyły ceny wynajmu samochodów – podaje portal branży turystycznej Tourism Review. Tak jest na przykład na Majorce. Z danych wypożyczalni Aevab i Baleval wynika, że podczas gdy normalnie za wynajem auta trzeba by w maju zapłacić od 30 do 50 euro, to teraz koszty sięgają 130, a nawet 150 euro za dzień.

To skutki pandemii koronawirusa. Firmy, żeby utrzymać się na rynku, musiały sprzedać część swojej floty, dlatego teraz mają do dyspozycji mniej samochodów niż przed kryzysem. Na samych Balearach liczba ta spadła o 60 tysięcy w porównaniu z 2019 rokiem.

CZYTAJ TEŻ: Kosztowne pomyłki w wynajmie samochodu których warto uniknąć

Także niemieckie portale rezerwacyjne Billiger-Mietwagen czy Check 24 donoszą o skoku cen. Ten pierwszy podaje, że na lipiec i sierpień wzrosły o około 50 procent, licząc rok do roku. W niektórych krajach, jak choćby w Hiszpanii, Włoszech czy Grecji różnice w porównaniu z zeszłym rokiem wynoszą nawet 100 procent.

Check 24 zestawił natomiast koszty wynajmu aut w tym sezonie letnim z danymi sprzed dwóch lat. Okazuje się, że średnio wypożyczenie samochodu podrożało o 24 procent, ale na przykład w Hiszpanii jest to już 87 procent, a we Włoszech 57 procent.

Podobnie jest w Stanach Zjednoczonych – tam trzeba liczyć się z wydatkiem na dzień rzędu 100-200 dolarów, co oznacza wzrost o 30 procent w porównaniu z majem 2019 roku. Co więcej, żeby móc skorzystać z oferty, zamówienie trzeba złożyć z kilkutygodniowym wyprzedzeniem.

Nawet o 300 procent skoczyły ceny wynajmu samochodów – podaje portal branży turystycznej Tourism Review. Tak jest na przykład na Majorce. Z danych wypożyczalni Aevab i Baleval wynika, że podczas gdy normalnie za wynajem auta trzeba by w maju zapłacić od 30 do 50 euro, to teraz koszty sięgają 130, a nawet 150 euro za dzień.

To skutki pandemii koronawirusa. Firmy, żeby utrzymać się na rynku, musiały sprzedać część swojej floty, dlatego teraz mają do dyspozycji mniej samochodów niż przed kryzysem. Na samych Balearach liczba ta spadła o 60 tysięcy w porównaniu z 2019 rokiem.

Nowe Trendy
Jak widzą Polskę belgijscy blogerzy? „Pierogi czynią świat lepszym”
Materiał Promocyjny
Jak wykorzystać potencjał elektromobilności
Nowe Trendy
Turystyka nakręca niemiecką gospodarkę. "Wzmocni ją jedno centrum dowodzenia"
Nowe Trendy
„Szczerze mówiąc, nie przyjechałbym tu" - przewrotna reklama Oslo robi furorę
Nowe Trendy
Hołownia: Bon turystyczny do wykorzystania na Podlasiu to dobry pomysł
Nowe Trendy
Ministra edukacji: "Podróże z klasą" dostaną dodatkowe 20 milionów złotych