Tajlandia realizuje plan otwierania się na turystów zagranicznych. Pierwszym kierunkiem, który zaczął przyjmować gości, był Phuket, kolejnym będzie Ko Samui. Na tę drugą wyspę będzie można przyjeżdżać od 15 lipca, ale pod pewnymi warunkami. Po pierwsze trzeba być zaszczepionym na covid-19, po drugie przez pierwsze trzy dni odbyć kwarantannę w jednym z wyznaczonych hoteli – pisze niemiecki portal branży turystycznej Reisevor9.

Przez kolejne cztery dni obowiązuje zakaz opuszczania wyspy, w kolejnym tygodniu będzie można wybrać się na Ko Tao i Ko Phangan. Jeśli ktoś zamierza zostać w Tajlandii dłużej, po dwutygodniowym pobycie i wykonaniu testu na koronawirusa, o ile wynik będzie negatywny, będzie mógł swobodnie podróżować po całym kraju. Goście muszą łącznie wykonać trzy testy – pierwszy zaraz po przylocie, drugi szóstego lub siódmego dnia, trzeci po 14 dniach.

CZYTAJ TEŻ: Tajlandia daje sobie 120 dni na pełne otwarcie turystyki. Na początek Phuket

Organizacja Turystyczna Tajlandii (TAT) szacuje, że w pierwszych 30 dniach na Ko Samui przyjedzie około tysiąca gości, głównie stałych bywalców – miłośników spa i wellness i nurkowania. W dziewięciu hotelach kwarantannowych przygotowano w sumie 254 pokoje.

TAT informuje, że 14-dniowa kwarantanna na wyspie może zostać skrócona po fazie pilotażowej, ale wszystko zależy od tego, czy wśród turystów nie będzie dochodzić do zakażeń. Projekt musi być jeszcze zatwierdzony przez lokalne organy odpowiedzialne za ocenę sytuacji epidemicznej.

ZOBACZ TEŻ: Mauritius otwiera się na turystów. Tylko tych zaszczepionych