Plaża Navagio, nazywana Zatoką Wraku, to jedno z najsłynniejszych miejsc w Grecji, zazwyczaj tłumnie odwiedzane przez turystów. W 2018 roku ze skarpy osunęła się ziemia, w wyniku czego kilka osób zostało poszkodowanych. Plażę zamknięto, od tamtej pory nie można się na nią dostać ani od strony lądu, ani morza.

Teraz sytuacja ma się zmienić. Minister turystyki Grecji Harry Teocharis podkreślał w swoim wystąpieniu w parlamencie, że należy jak najszybciej podjąć działania chroniące wrak, który jest drugim po Akropolu najczęściej fotografowanym miejscem w Grecji. Zdaniem Teocharisa to atrakcja turystyczna o znaczeniu narodowym – relacjonuje portal branży turystycznej Greek Travel Pages.

CZYTAJ TEŻ: Grecja odzyskuje turystów. Nie brakuje wśród nich Polaków

Partie opozycyjne twierdzą, że plany wstrzymują projekty biznesowe, które mają tam być realizowane, ale minister temu zaprzecza. Chodzi o budowę „wyspy sztuki” na pobliskiej Oxi i resortu turystycznego w pobliżu wraku. Inwestorem jest katarska firma państwowa Al Rayyan.

Minister odpowiada jednak, że linia brzegowa znajduje się pod jurysdykcją władz kraju, a głównym celem jest utrzymanie i ochrona tego miejsca, bo dzięki temu będzie można pozyskać turystów i przychody, które ostatecznie trafią do lokalnych społeczności.

ZOBACZ TAKŻE: Grecja zainwestuje unijne pieniądze w turystykę niszową

W zeszłym roku Teocharis przedstawił projekt ustawy, która zakłada szereg działań nakierowanych na promocję i wykorzystanie atrakcji turystycznych. Znalazły się tam między innymi warunki utworzenia agencji, która miałaby zarządzać słynną Zatoką Wraku – zarówno ją promować, jak i pozyskiwać dla niej inwestorów.