Między 2 a 8 sierpnia na lotnisko w stolicy kraju, Santo Domingo, przyleciało 411 samolotów z zagranicy, w porcie w Punta Canie było ich w tym czasie 347, podaje hiszpański portal branży turystycznej Tourinews.

Lotnisku w Santo Domingo, udało się pobić dotychczasowy rekord, który padł w pierwszym tygodniu lipca, kiedy to port obsłużył 409 samolotów z zagranicy. Na cały sierpień zaplanowanych zostało tam 1700 przylotów spoza kraju.

CZYTAJ TEŻ: Dominikana odzyskała turystów sprzed pandemii. Pomogli Polacy

Ze wspomnianych 347 rejsów obsłużonych przez lotnisko w Punta Canie znacząca większość, bo aż 216, przypadła na rejsy ze Stanów Zjednoczonych. Na kolejnych miejscach w tym zestawieniu znalazły się Ameryka Południowa (68 lotów), Europa (41) i Kanada (11). Ten ostatni kraj dopiero otworzył ponownie wyloty do Dominikany.

Także w Punta Canie rośnie ruch. Jak mówi prezes i dyrektor Grupo Puntacana, firmy zarządzającej tym prywatnym lotniskiem, Frank Elías Ranieri, w lipcu przyleciało tam 240 tysięcy pasażerów. Samych Amerykanów było o 16 procent więcej niż w tym samym czasie 2019 roku.

ZOBACZ TAKŻE: Hotele w Dominikanie odżyły. Wracają Amerykanie