Zgodnie z rozporządzeniem ministra środowiska z 2013 r. bilety wstępu obowiązują obecnie w 11 parkach narodowych: Babiogórskim, Biebrzańskim, Bieszczadzkim, Gorczańskim, Karkonoskim, Magurskim, Narwiańskim, Świętokrzyskim, Tatrzańskim, Wigierskim i Wolińskim.

Czytaj więcej

POT ma 10 milionów złotych więcej na promowanie turystyki. Zainwestuje w sąsiadów

W kolejnych 5 parkach narodowych - Białowieskim, Poleskim, Roztoczańskim, Słowińskim i „Bory Tucholskie” - płatny jest wstęp na niektóre szlaki turystyczne, ścieżki przyrodnicze, trasy rowerowe lub do konkretnych obwodów ochronnych. Opłata za jednorazowy wstęp nie może obecnie przekraczać kwoty 8 zł.

Projekt ustawy o parkach narodowych przewiduje, że maksymalna wysokość opłaty za wstęp do parku narodowego i znajdujących się na jego terenie obiektów będzie ustalona w rozporządzeniu ministra środowiska. Kara za brak biletu będzie wynosiła 50-krotność ceny biletu, a za brak dokumentu uprawniającego do ulgi - 40-krotność.

Projekt zakłada także rezygnację ze zwolnienia z opłat za wstęp dla mieszkańców gmin sąsiadujących z parkiem narodowym, pozostawiając je tylko dla mieszkańców gmin położonych jego w granicach. Dotyczy to w szczególności Kampinoskiego Parku Narodowego, gdzie obecnie zwolnieniem objęci są mieszkańcy Warszawy; Wielkopolskiego PN – mieszkańcy Poznania czy Ojcowskiego PN – mieszkańcy Krakowa.

Prawo.pl informuje, że parki będą mogły pobierać też inne opłaty za udostępnianie swojego obszaru, na przykład filmowcom lub fotografom wykorzystującym swoje prace komercyjnie. W tym wypadku nie będzie urzędowo ustalonej maksymalnej stawki.

Z kolei do biletu do parku narodowego położnego w górach będzie doliczana opłata – projektodawcy proponują 15 procent jego ceny - na rzecz organizacji ratownictwa górskiego, jak GOPR i TOPR, działających na terenie parku.

Czytaj więcej

Tripadvisor: Co warto zobaczyć w 2022 roku? Jedźcie do Dubaju i do Krakowa

W opinii Radosława Ślusarczyka ze Stowarzyszenia Pracownia na rzecz Wszystkich Istot opłata za wstęp do parków narodowych nie jest rzeczą złą, o ile cena biletu nie wytworzy bariery wykluczającej osoby o niskich dochodach. - Dostęp do parków narodowych powinien być równy, bez względu na to, czy ktoś mieszka blisko czy daleko od parku. Uważam też, że pieniądze z biletów nie mogą być przeznaczone na utrzymanie administracji parków – zaznacza Radosław Ślusarczyk.

Ministerstwo Środowiska wskazuje, że brakuje obecnie podstawy prawnej do ukarania osoby, która nie ma ważnego biletu wstępu, tym samym trudne jest wyegzekwowanie tej należności.

Projekt ustawy, o wiele szerszej niż regulowanie opłat, przewiduje też zakaz „przebywania ze zwierzętami domowymi, w szczególności psami i kotami” poza miejscami udostępnionymi w parkach narodowych. Obecnie jest tylko zakaz wprowadzania psów.

Projekt ustawy został przedstawiony do konsultacji społecznych, które potrwają do 23 lutego.