Jak poinformował ATOR, hotele RIU w Zjednoczonych Emiratach Arabskich, Republice Dominikańskiej, Sri Lance i na Malediwach odmawiają przyjęcia nowych rezerwacji od rosyjskich turystów. Jednocześnie utrzymają wcześniej potwierdzone.

Sieć hoteli nie skomentowała jeszcze oficjalnie swojej decyzji, ale zawiesiła swoją stronę internetową dla rosyjskich użytkowników.

Czytaj więcej

Rosjanie spędzą jednak wakacje w Turcji. Ankara wyśle po nich samoloty

Według rosyjskich touroperatorów sieć RIU jest jedną z najpopularniejszych wśród rosyjskich turystów. Wiceprezes ds. turystyki wyjazdowej Rosyjskiego Stowarzyszenia Organizatorów Turystycznych Artur Muradian obawia się, że podobnie jak RIU postąpią inne hotele. - RIU nie dominuje na rynku rosyjskim, ale ich hotele, zwłaszcza te niedawno otwarte w Zjednoczonych Emiratach Arabskich, cieszyły się popularnością wśród naszych turystów – mówi w rozmowie z serwisem gazety „Kommersant”. - W tej chwili żadna sieć hotelowa, nawet amerykańska, nie zadeklarowała dyskryminujących zasad dotyczących rezerwacji robionych przez rosyjskich turystów. Myślę, że władze poszczególnych krajów, w których RIU ma swoje hotele analizują od strony prawnej decyzję.

- Z pewnością zwrócimy uwagę zwykle otwartym i przyjaznym rosyjskim turystom przedstawicielom ZEA na dyskryminujące zachowania. Nie można jednak wykluczyć, że inne sieci hotelowe mogą pójść w ślady RIU i zakazać sprzedaży usług obywatelom Rosji - dodaje.

- Decyzja hiszpańskiej sieci jest szokiem dla rynku i dla turystów w Rosji – komentuje dyrektor generalny sieci biur podróży Pink Elephant Aleksian Mkrtczian. - To jaskiniowa rusofobia.

Czytaj więcej

Hiszpania: Żal turystów z Rosji. Zostawiali dużo pieniędzy

Z kolei prezes China Travel Sergej Nazarow przewiduje, że trudniej będzie teraz zapewnić rosyjskim turystom bezpieczeństwo i spokój. - Będzie separacja nawet w Turcji. Myślę, że hotele uzgodnią z organizatorami wyjazdów oddzielanie rosyjskich turystów od ukraińskich i ich rozmieszczania.

Liczba Rosjan, którzy chcą wylecieć za granicę na majowe święta wzrosła czterokrotnie. Według serwisu Tutu.ru, podróżujący wykazują największe zainteresowanie Turcją i Uzbekistanem.

Podczas zbliżającej się przerwy wiosennej Rosjanie będą mogli podróżować do Londynu, Nicei, Paryża, a także na Kretę, Mauritius i Bali. Jak wyjaśnia ATOR, podróż jest długa, bo z przesiadkami w Erywaniu lub Baku – podaje „Kommersant”.

Wcześniej w związku z napaścią Rosji na Ukrainę serwisy rezerwacyjne Booking.com i Airbnb przestały współpracować z rosyjskimi klientami. Według Rosyjskiego Związku Przemysłu Turystycznego (PCT), obie te platformy zapewniały około 90 procent usług internetowych w kraju.

- Wakacje w Rosji są bardziej opłacalne niż za granicą, ponieważ koszt wycieczek zagranicznych zmienia się wraz ze zmianą kursu walut – skomentował całą sytuację wiceprezes PCT Jurij Barzykin.

Czytaj więcej

Teneryfa nie będzie się promować w Rosji. I tak Rosjanie nie mają jak przylecieć