Bruksela sprawdza, czy Google nie łamie prawa, pokazując oferty lotów

Komisja Europejska rozpoczęła właśnie śledztwo mające wyjaśnić, czy Google przestrzega zasad wspólnego rynku cyfrowego. Wynikiem tej weryfikacji może być zmiana w wyszukiwaniu usług turystycznych w internecie.

Publikacja: 08.04.2024 00:01

Bruksela sprawdza, czy Google nie łamie prawa, pokazując oferty lotów

Foto: AFP, Lionel Bonaventure

Komisja Europejska wszczęła dochodzenia w sprawie braku zgodności zasad funkcjonowania tzw. strażników internetu (ang. gatekeepers) z przepisami o rynkach cyfrowych (DMA).

Jak mówi wiceprezes wykonawcza odpowiedzialna za politykę konkurencji, Margrethe Vestager, chodzi o zasady Alphabet dotyczące sterowania w Google Play i własnych preferencji w wyszukiwarce Google'a, zasady Apple'a, dotyczące sterowania w App Store i wyboru przeglądarek i zmiany ustawień domyślnych, a także „modelu płatności lub zgody” w Meta.

- Podejrzewamy, że proponowane przez te trzy firmy rozwiązania nie są zgodne z DMA. Przeanalizujemy przestrzeganie przez spółki przepisów DMA, aby zapewnić otwarte i konkurencyjne rynki cyfrowe w Europie – dodaje.

Czytaj więcej

Internetowy gigant turystyczny miga się od płacenia podatków. Jaki ma pomysł?

Thierry Breton, komisarz ds. rynku wewnętrznego, przypomina, że ustawa o rynkach cyfrowych zaczęła obowiązywać 7 marca.

– Od miesięcy prowadzimy rozmowy z gatekeeperami, aby pomóc im dostosować się do nowych zasad i już widzimy zmiany na rynku. Nie jesteśmy jednak przekonani, czy Alphabet, Apple i Meta respektują konieczność sprawiedliwszej i bardziej otwartej przestrzeni cyfrowej dla europejskich obywateli i przedsiębiorstw. Jeżeli okaże się, że brakuje im pełnej zgodności z DMA, grożą im wysokie kary – tłumaczy.

W wypadku Google'a, a właściwie jego właściciela, firmy Alphabet, Komisja chce sprawdzić między innymi, czy sposób wyświetlania wyników wyszukiwania nie kieruje użytkowników w pierwszej kolejności do jego własnych serwisów – w dziedzinie turystyki chodzi o Loty Google i Hotele Google. Jeśli podejrzenia Brukseli się potwierdzą, będzie to oznaczać złamanie art. 6 DMA, który nakazuje traktowanie innych firm w sposób sprawiedliwy i niedyskryminujący.

Czytaj więcej

Rada Europejska przyjęła przepisy regulujące najem mieszkań dla turystów

Postępowanie to, podobnie jak inne wszczęte wobec Amazona i Mety, mają się zakończyć w ciągu 12 miesięcy. Bruksela może nałożyć grzywnę w wysokości do 10 procent obrotu firmy.

W razie powtarzania się naruszeń, kary mogą sięgnąć nawet 20 procent, a w wypadku systematycznych naruszeń, Komisja może zastosować dodatkowe środki zaradcze, jak zobowiązanie gatekeepera do sprzedania przedsiębiorstwa lub jego części.

Celem DMA jest zapewnienie konkurencyjnych i uczciwych warunków w sektorze cyfrowym. Dyrektywa reguluje działalność „gatekeeperów”, czyli dużych platform cyfrowych stanowiących ważną bramę między przedsiębiorcami a konsumentami. Bruksela za strażników internetu uznała takie firmy, jak Alphabet, Amazon, Apple, ByteDance, Meta i Microsoft. Wszystkie one musiały wypełnić zobowiązania wynikające z DMA do 7 marca tego roku.

Komisja Europejska wszczęła dochodzenia w sprawie braku zgodności zasad funkcjonowania tzw. strażników internetu (ang. gatekeepers) z przepisami o rynkach cyfrowych (DMA).

Jak mówi wiceprezes wykonawcza odpowiedzialna za politykę konkurencji, Margrethe Vestager, chodzi o zasady Alphabet dotyczące sterowania w Google Play i własnych preferencji w wyszukiwarce Google'a, zasady Apple'a, dotyczące sterowania w App Store i wyboru przeglądarek i zmiany ustawień domyślnych, a także „modelu płatności lub zgody” w Meta.

Pozostało 85% artykułu
Nowe Trendy
Nad greckimi plażami pojawiły się drony. Za co władze będą wplepiać kary?
Nowe Trendy
Majorka: Turyści, nie chcemy was!
Nowe Trendy
Izrael dofinansuje inwestycje służące turystyce. Na razie goście omijają ten kraj
Nowe Trendy
Posłowie: Gdzie ta opłata turystyczna? Ministerstwo: Spokojnie, pracujemy nad nią
Nowe Trendy
Rząd Majorki zbada pojemność turystyczną wyspy. Redukcja łóżek przesądzona
Nowe Trendy
Po Austrii turyści będą jeździć (prawie) za darmo. „Staniemy się przykładem”