Targi zazwyczaj odbywały się w Utrechcie w połowie stycznia, jednak ze względu na pandemię zostały przełożone na kwiecień. Organizatorzy mieli nadzieję, że uda się je dzięki temu przeprowadzić w tradycyjnej formie. Obecnie już wiadomo, że imprezę przenoszą do sieci. Jak tłumaczą w komunikacie, robią to „ze względu na międzynarodowe ograniczenia w podróżowaniu”.

CZYTAJ TEŻ: ITB 2021 tylko w sieci

Podobną decyzję podjęli w grudniu zeszłego roku organizatorzy odbywającej się w marcu największej imprezy dla branży turystycznej – ITB w Berlinie.

Zamierzamy zorganizować bardzo miłą imprezę online – mówi cytowana w komunikacie Thecla Amoureus z Vakantiebeurs. – Planowanie to ważna część wakacji. Aby ludzie mogli to poczuć, planujemy wiosną interaktywne atrakcje – dodaje.

Według organizatorów w ubiegłym roku na targach wystawiło się przeszło 1000 wystawców – krajów, regionów, biur podróży, firm turystycznych – a odwiedziło je 103 tysiące ludzi.

Co roku na imprezie polską turystykę prezentuje stoisko przygotowane przez Polską Organizację Turystyczną.

Jak informuje na stronie internetowej centrum wystawienniczo-kongresowe w Utrechcie, odwiedzający targi wyjeżdżają wypoczywać średnio 2,5 raza w ciągu roku i wydają na podróże 3395 euro rocznie, czyli 2,5-krotnie więcej niż przeciętnie.

Impreza jest uważana przez branżę turystyczną za jedną z najważniejszych tego typu w Europie. To trzecie pod względem wielkości impreza po ITB Berlin i WTM w Londynie – mówi Dominika Szulc, która kieruje biurami POT w krajach Beneluksu.

– POT od wielu lat promuje polskie atrakcje turystyczne podczas Vakantiebeurs. Odbieraliśmy tam między innymi prestiżowe nagrody portalu Zoover dla Krakowa, jako najlepszego miasta na city trip w latach 2014, 2015, 2016 i 2017 – podkreśla Szulc.

Liczba holenderskich turystów odwiedzających Polskę wzrasta każdego roku. Jak podaje Ministerstwo Rozwoju, Pracy i Technologii, w 2019 roku Polskę odwiedziło ponad 500 tysięcy Holendrów. To trzecia pod względem liczebności grupa obcokrajowców z Europy Zachodniej po Niemcach i Brytyjczykach.

Andrzej Pawluszek, Amsterdam