Organizacja powołana do promowania turystyki włoskiej, ENIT, wybrała na swoją ambasadorkę Wenus namalowaną przez renesansowego mistrza Sandra Botticelliego. Nowa kampania reklamowa ma trafić do użytkowników mediów społecznościowych.
Wenus zamieniono w wirtualną influencerkę. Muza ubrana w jeansy i inne współczesne stroje pozuje do zdjęć, bierze udział w konferencji prasowej i zajada pizzę. W spocie zatytułowanym „Open to meraviglia” (Otwarci na cuda) pokazano też różne pejzaże włoskie mając ilustrować różnorodność turystyczną kraju – od zwiedzania, przez uprawianie turystyki aktywnej i city breaki po typowy wypoczynek.
Czytaj więcej
W mediach społecznościowych pojawił się film z nagraniem pokazującym, jak z gzymsu dachu kamienicy w Wenecji do kanału skacze młody mężczyzna. Poli...
Budżet tej promocji to 9 milionów euro. Spoty mają być między innymi prezentowane w czasie lotów do Włoch liniami Ita Airways i na dworcach kolejowych krajów, z których można dojechać bezpośrednio pociągiem - w Austrii, Francji, Niemczech i Szwajcarii.
Nie wszyscy jednak są
zachwyceni pomysłem ENIT-u. Po pierwsze krytycy zwracają uwagę, że
slogan został nieudolnie przetłumaczony na język angielski, a
Wenus jako influencerka nie podbija serc odbiorców.
Burmistrz Florencji Dario Nardella określił kampanię zbiorem stereotypów. – Walczymy z komercyjnym wykorzystywaniem arcydzieł włoskiej sztuki, jak umieszczanie wizerunku części intymnych posągu Davida na fartuchach kuchennych i groteskowe reprodukcje dzieł sztuki w głupich pozach. Musimy znaleźć inne sposoby na pokazanie obcokrajowcom piękna naszego kraju. Chcemy skoncentrować się na turystyce wysokiej jakości, a nie na banałach – mówi, cytowany przez media. Podobnie sztuki Livia Garomersini oceniła, że kampania „trywializuje dziedzictwo Włoch w najbardziej wulgarny sposób”.
Oliwy do ognia dolała dziennikarka Selvaggia Lucarelli z gazety „Il Fatto Quotidiano”, która twierdzi, że scena filmu reklamowego, w której grupa przyjaciół spędza miło czas na łonie natury, pijąc wino, została nakręcona nie we Włoszech, ale w Słowenii.
Nawet podsekretarz stanu w Ministerstwie Kultury, Vittorio Sgarbi, wypowiadając się dla "La Repubbliki" ocenił: Nie chcę zbytnio krytykować kolegów, ale „open na cud?” - co to jest, co to za język?.
Czytaj więcej
Włoski autonomiczny region Górna Adyga, znany również jako Bolzano-Południowy Tyrol, wprowadza limit gości, którzy mogą tam zarezerwować pobyt z no...
Pomysłu broni minister turystyki Daniela Santanchè. Według niej „sprzedaje on kraj w sposób, jakiego nigdy wcześniej nie stosowano”, a memy, które wywołał też przyczyniają się do promocji. - Świadomie wybrałam Wenus Botticellego, ikonę znaną na całym świecie i symbol naszego włoskiego ducha – powiedziała. - Nie rozumiem krytyki, pizza jest znana na całym świecie, jest częścią diety śródziemnomorskiej i naszej kuchni, która jest doceniana, naśladowana i kopiowana. Być może nie podoba się to snobom, którzy jedzą kawior i łososia.