Radny regionu ds. turystyki Andrea Corsini zapewnia, że inauguracja letniego sezonu nad Adriatykiem nie zostanie zakłócona.
- W związku z dobrymi warunkami pogodowymi kąpieliska zostały otwarte. Jesteśmy gotowi, by z uśmiechem powitać turystów - mówi Corsini, cytowany w komunikacie prasowym.
Hotelarze z wybrzeża skarżą się w rozmowie z „Corriere di Bologna”, że wielu turystów odwołało pobyty w najbliższy długi weekend 2-4 czerwca (2 czerwca, w piątek, wypada święto narodowe Dzień Republiki Włoskiej), ponieważ uważają, że „plaże są w katastrofalnym stanie”.
W rzeczywistości, jak podaje gazeta, około 90 procent plaż rozciągających się na 110-kilometrowym odcinku wybrzeża od Comacchio do Cattoliki nie zostało poważnie uszkodzonych.
Czytaj więcej
Włochy, Hiszpania, Grecja i Portugalia spodziewają się rekordowego lata w turystyce. Wysokie przychody pozwolą im uzupełnić budżety, uszczuplone pr...
W głębi lądu wiele miejscowości wciąż odciętych jest od świata, a infrastruktura jest zniszczona.
Jak głosi komunikat regionalnych władz, przywracane jest kursowanie pociągów między innymi na trasach z Forli i Rawenny do Rimini. Pomiędzy Faenzą a Forli kursuje zastępcza linia autobusowa. Na uszkodzonych odcinkach trwają prace remontowe, a ponowne otwarcie linii ma nastąpić przed świętem 2 czerwca. Linia kolejowa na trasie Bolonia-Rimini zostanie najprawdopodobniej ponownie uruchomiona w poniedziałek 29 maja. Lotniska w Bolonii, Forli i Rimini działają bez zakłóceń.
Powódź w Emilii-Romanii w północnych Włoszech to skutek ulewnych deszczów. Pod wodą znalazły się między innymi miasta Faenza, częściowo Cesena i Forli, znaczna część przedmieść Rawenny i dziesiątki miejscowości. Ucierpiało również wiele zabytków.
Liczba ofiar śmiertelnych powodzi wzrosła wczoraj do 16. Straty oszacowano wstępnie na ponad 7 miliardów euro. Jak się ocenia, to najbardziej niszczycielska powódź we Włoszech w tym stuleciu.