180 przedstawicieli polskiej branży turystycznej (touroperatorów, agentów turystycznych, zarządu PLL LOT i Polskich Portów Lotniczych) i mediów uczestniczyło w inauguracji letniego sezonu turystycznego i chorwackiej letniej siatki LOT-u, która odbyła się 19 i 20 kwietnia w Splicie.
Podróż pierwszym w tym sezonie rejsem LOT-u do Splitu zorganizowała Chorwacka Wspólnota Turystyczna we współpracy ze Wspólnotą Turystyczną Województwa Splicko-Dalmatyńskiego oraz organizacjami turystycznymi Splitu i Trogiru.
Program pobytu obejmował zwiedzanie tych dwóch miast, a także briefing prasowy, który odbył się na lotnisku w Splicie. Było to już trzecie wspólne otwarcie sezonu narodowej organizacji turystycznej Chorwacji i polskiego przewoźnika - w 2021 roku w tej samej formule odbyło się ono w Zadarze, a w 2022 roku w Rijece.
Goście Chorwackiej Wspólnoty Turystycznej zwiedzali Split i Trogir
- Chcemy zapoznać naszych gości i partnerów z bogatą ofertą turystyczną tej części Chorwacji, w której chętnie wypoczywa tak wielu Polaków - mówiła na konferencji prasowej dyrektor Przedstawicielstwa Chorwackiej Wspólnoty Turystycznej w Polsce Małgorzata Kowalska.
Województwo splicko-dalmatyńskie (konkretnie Riwiera Makarska) jest najczęściej odwiedzanym przez polskich turystów regionem Chorwacji.
- Polscy turyści są dla nas bardzo ważni, pod względem liczebności zajmują drugie miejsce, ustępując jedynie Niemcom. W 2023 roku przyjechało do nas 330 tysięcy Polaków, którzy wykupili 2,3 miliona noclegów - przypomniała dyrektor Wspólnoty Turystycznej Województwa Splicko-Dalmatyńskiego Ivana Vladović.
- Dużą wagę przywiązujemy do marketingu na polskim rynku. W zeszłym roku wideo z udziałem popularnego dziennikarza i prezentera Marcina Prokopa, nakręcone w ramach internetowej kampanii promocyjnej, doczekało się ponad trzech milionów wyświetleń - dodała.
Polacy lubią chorwackie morze, przyrodę i kuchnię
Według danych chorwackiego systemu eVisitor w 2023 roku do Chorwacji przyjechało w sumie 1,08 miliona Polaków, którzy wykupili 6,7 miliona noclegów (wzrost odpowiednio o 3,4 procent i 0,1 procent względem roku 2022, dla porównania w rekordowym dla turystyki roku 2019 liczba turystów z Polski wyniosła 969 tysięcy), co w rankingu najważniejszych zagranicznych rynków źródłowych Chorwacji daje Polsce czwarte miejsce, po Niemczech, Słowenii i Austrii.
Czytaj więcej
15 września, pięć dni wcześniej niż rok temu, chorwacki system eVisitor odnotował przyjazd milionowego w tym roku turysty z Polski – informuje prze...
Łącznie Chorwację odwiedziło w zeszłym roku 20,6 miliona turystów, którzy wykupili 108 milionów noclegów.
- Chorwacja od wielu lat jest jednym z ulubionych kierunków turystycznych Polaków. Wejście Chorwacji do strefy Schengen w zeszłym roku jeszcze bardziej ułatwiło podróże, co potwierdzają statystyki - mówił dyrektor Chorwackiej Wspólnoty Turystycznej Kristjan Staničić.
Jak dodał, najczęstszym motywem przyjazdów Polaków do Chorwacji jest wypoczynek nad morzem. Wysoko w rankingu są też przyroda (parki narodowe), turystyka aktywna na świeżym powietrzu, turystyka winna i kulinarna, a także zwiedzanie zabytków.
Polacy zatrzymują się przede wszystkim w kwaterach prywatnych, a w następnej kolejności w hotelach.
- Polacy chwalą nie tylko naszą ofertę turystyczną i stosunek ceny do jakości, niezwykle ważne jest także, co potwierdzają nasze badania, poczucie bliskości kulturowej i mentalnej z Chorwatami, którzy również są narodem słowiańskim. Między Chorwatami i Polakami są dobre wibracje. Polacy to nasi lojalni klienci, którzy jeszcze nigdy nas nie zawiedli - chwalił Kristjan Staničić.
Jak mówił dyrektor, około 75 procent Polaków to turyści indywidualni, około 25 procent podróżuje z biurami podróży. Długość pobytu to 2-3 dni poza sezonem i 6-7 dni w sezonie (średnio około 5 dni).
W tym roku Chorwacja zanotowała już ponad 22 tysiące przyjazdów z Polski i prawie 80 tysięcy noclegów - to odpowiednio o 36 procent i 28 procent więcej niż w tym samym okresie ubiegłego roku.
- Zależy nam, aby wzrosty były największe właśnie przed i po sezonie, a nie w jego szczycie - podkreślił Staničić.
Trzy chorwackie miasta w siatce LOT-u
Zdecydowana większość Polaków pokonuje drogę do Chorwacji lądem (samochodem lub autokarem biura podróży), linie lotnicze wciąż odgrywają w ruchu turystycznym stosunkowo niewielką rolę. Obecnie, jak mówi Staničić, samolotem przylatuje do Chorwacji około 30 procent Polaków.
- Tendencja jest wzrostowa, ale wszystko zależy od linii lotniczych, przede wszystkim od LOT-u, z którym łączy nas partnerstwo strategiczne - mówi dyrektor.
Jeszcze w 2016 roku LOT latał tylko do Zagrzebia, w jego siatce nie było kierunków turystycznych. Dużo zmieniła pandemia - ruch turystyczny w odróżnieniu od biznesowego odbudowywał się szybko, dlatego LOT w pierwszej kolejności wprowadził do chorwackiej siatki kierunki wakacyjne, a w następnych latach nie zrezygnował z nich.
Czytaj więcej
52 miliony euro to budżet, jakim w tym roku dysponować będzie Chorwacka Wspólnota Turystyczna. Pieniądze mają być przeznaczone na promocję, która p...
Jak przypomniał prezes LOT-u Michał Fijoł, pierwszym w historii połączeniem do Chorwacji w siatce LOT-u było połączenie Warszawa-Zagrzeb, zainaugurowane w 1965 roku.
- Mam nadzieję, że za rok, tu, w Chorwacji, razem świętować będziemy 60-lecie obecności LOT-u na chorwackim rynku, otwierając następny sezon letni - mówił Michał Fijoł.
W latach 2001-2023 LOT przewiózł na trasach z Polski do Chorwacji 812 tysięcy pasażerów, realizując ponad 13 tysięcy rejsów do Zagrzebia, Dubrownika, Splitu, Zadaru, Rijeki i Puli z Warszawy i lotnisk regionalnych.
W ubiegłym roku na pokładach LOT-u do Chorwacji podróżowało 116 tysięcy pasażerów (najwięcej w 2019 roku - 135 tysięcy). W tym roku LOT przygotował 146,6 tysiąca miejsc.
W sezonie letnim latać będzie z Warszawy do Dubrownika (cztery loty w tygodniu) i Splitu (trzy razy w tygodniu), a przez cały rok z Warszawy do Zagrzebia (12 lotów tygodniowo latem i dziewięć zimą).
- Na trasie do i z Zagrzebia operujemy z myślą nie tylko o branży turystycznej, ale też biznesie i Chorwatach chcących odwiedzić Warszawę lub skorzystać z naszego hubu przesiadkowego - Lotniska Chopina - w drodze do Europy Zachodniej i Ameryki Północnej - zaznacza rzecznik prasowy LOT-u Krzysztof Moczulski.