Dyplomaci unijni poszerzyli w środę wieczorem listę krajów, wobec których będzie obowiązywać rekomendacja, aby ich mieszkańcy nie mogli przyjeżdżać do państw wspólnoty. Dodali do niej między innymi wykreśloną wcześniej Kanadę, Gruzję i Tunezję. Lista ma być zmieniona pierwszy raz od 2,5 miesiąca.

Nowe ograniczenia oznaczają, że tylko osiem państw spoza UE nie będzie objętych negatywnym zaleceniem: Australia, Japonia, Nowa Zelandia, Ruanda, Korea Południowa, Tajlandia, Urugwaj i Singapur. Ten ostatni dopiero teraz pojawił się na białej liście.

CZYTAJ TEŻ: UE – nie ma zgody na wspólne zasady podróżowania

Decyzję unijnych dyplomatów muszą jeszcze podpisać kraje członkowskie.

W połowie marca państwa członkowskie z wyłączeniem Irlandii oraz kraje nienależące do wspólnoty: Szwajcaria, Norwegia, Liechtenstein i Islandia zgodziły się na zakazanie przyjazdów do UE. Wyjątek stanowią podróże konieczne. Na początku lipca decyzja została złagodzona.

Porozumienie nie jest wiążące – jedne kraje zaostrzyły nawet regulacje w tej sprawie, inne złagodziły (polska lista zakazu lotów bezpośrednich obejmuje 29 kierunków, czytaj: „Nowy zakaz lotów – na liście Tunezja – ale nie obowiązuje czarterów”).

Podstawą przy wpisaniu danego kraju na czarną listę jest liczba nowych zakażeń koronawirusem w ostatnich 14 dniach w przeliczeniu na 100 tysięcy mieszkańców – powinna być mniejsza lub zbliżona do średniej unijnej.

Pod uwagę brane jest też, jak dany kraj walczy z koronawirusem i jego ogólna reakcja na pandemię.

W wypadku państw, których mieszkańcy nie mogą przyjeżdżać do Unii Europejskiej, przewidziano wyjątki – chodzi m.in. o obywateli unijnych i ich rodziny.