Uzależnia to jednak od uruchomienia przez Unię Europejską zielonych zaświadczeń cyfrowych, popularnie nazywanych paszportami szczepień. Zgodnie z planem, mają one być gotowe pod koniec czerwca.

CZYTAJ TEŻ: Hiszpania pierwsza wprowadzi paszport zdrowia. Pod okiem UE

Portugalia sprawuje obecnie rezydencję w Unii Europejskiej i jest odpowiedzialna za negocjacje w sprawie zielonego zaświadczenia z krajami członkowskimi. Projekt ma ułatwić przywracanie międzynarodowego ruchu turystycznego, mimo że program szczepień we wspólnocie przeciąga się, a co jakiś czas pojawiają się nowe mutacje wirusa.

Marques mówi, że choć to lato nie będzie zupełnie normalne, Portugalia stawia na utrzymanie podstawowych zasad takich jak swoboda przemieszczania się i transport towarów.

Turystyka jest dla Portugalii jedną z ważniejszych gałęzi gospodarki. W zeszłym roku z powodu koronawirusa sektor mocno ucierpiał. Od marca 2020 roku do lutego tego roku przychody tej branży spadły o 74 procent do 1,1 miliarda euro, a liczba turystów krajowych i zagranicznych zmniejszyła się o 71 procent.

ZOBACZ TEŻ: Grecja znosi kwarantannę. Test PCR nadal konieczny

Portugalscy hotelarze obawiają się też skutków brexitu. Marques przyznaje, że nadal pojawia się wiele problemów związanych z wystąpieniem Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej. Na szczęście jej zdaniem marka Portugalii jest silna, szczególnie wśród brytyjskich turystów, kraj ten nadal będzie więc jednym z najważniejszych rynków źródłowych dla kraju.