Rząd zaktualizował dzisiaj „rozporządzenie w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii”. Dopisał Wielką Brytanię do listy krajów, z których przyjezdni są objęci kwarantanną siedmiodniową, niezależnie od ich zdrowia. Dopiero po odbyciu siedmiu dni izolacji mogą ubiegać się zwolnienie poprzez zrobienie testu na koronawirusa.

CZYTAJ TEŻ: Można już przylatywać do Polski ze Stanów Zjednoczonych

Obok Wielkiej Brytanii podobną procedurą są objęci przybysze z Indii i Republiki Południowej Afryki.

Dzisiaj ogłoszone rozporządzenie wchodzi w tym punkcie w życie już w środę, 23 czerwca.

Jak powiedział PAP minister zdrowia Adam Niedzielski „decyzje w sprawie kwarantanny dla podróżnych z Wielkiej Brytanii mają zmniejszyć ryzyko transmisji wariantu delta koronawirusa z zagrożonego obszaru oraz zadbać o obywateli naszego kraju i ich bezpieczeństwo”.

Dobowa liczba nowych przypadków zakażenia koronawirusem w Wielkiej Brytanii przekracza 10 tysięcy. Aż 90 procent infekcji powoduje wariant wirusa zwany delta, pierwszy raz odnotowany w Indiach.

Zaniepokojony tym premier Boris Johnson już w zeszłym tygodniu wstrzymał harmonogram cofania obostrzeń w życiu społecznym i gospodarczym (Boris Johnson przedłuża restrykcje. Turystyka apeluje o pomoc).

Wariant delta został też potwierdzony u 90 zakażonych w Polsce. Jednak, jak zapewnił w TVN24 rzecznik resortu zdrowia Wojciech Andrusiewicz, nie rozprzestrzenia się on szybko. Andrusiewicz przypomniał, że podróżni przybywający do Polski, którzy nie mogą pokazać negatywnego wyniku testu na koronawirusa muszą poddać się kwarantannie.

WARTO: Moskwa dała zielone światło. Rosjanie wracają do Turcji