Lufthansa odwołuje loty

A woman walks past the logo of Eurowings at the airport in Duesseldorf, western Germany, on December 30, 2019, as the cabin crew at Lufthansa subsidiary Germanwings began a planned three-day strike. - As well as demanding higher wages, especially for entry-level jobs, the German cabin crew union UFO is seeking better benefits and easier routes into long-term contracts. Set to be folded into Eurowings over the long term, Germanwings operates flights on behalf of the larger Lufthansa subsidiary. (Photo by Marcel Kusch / dpa / AFP) / Germany OUT

Należące do Grupy Lufthnasy niskokosztowe linie Eurowings odwołały ponad 170 rejsów zaplanowanych na poniedziałek, wtorek i środę ( 30 i 31 grudnia i 1 stycznia). Powodem jest strajk personelu pokładowego w siostrzanych Germanwings.

To może wprowadzić zakłócenia w podróżach podróżujących samą Lufthansą, bo i Eurowings i Germanwings często wykonują rejsy dla firmy matki, zwłaszcza w samych Niemczech. Ucierpią przede wszystkim pasażerowie latający z i do Kolonii/Bonn, Hamburga, Monachium, Stuttgartu i Duessledorfu. Jednocześnie Eurowings zapewniają, że ponad 1000 rejsów zaplanowanych na te dni odbędzie się zgodnie z rozkładem.

CZYTAJ TEŻ: UFO zapowiada strajk w Germanwings

Negocjacje pomiędzy Lufthansą a związkiem zawodowym personelu pokładowego UFO, dotyczące możliwości wykonywania pracy w Germanwings w niepełnym wymiarze godzin, toczyły się od miesiąca. Do zerwania rozmów doszło w ostatnią sobotę, 28 grudnia, bo strona związkowa nie zaakceptowała warunków oferowanych przez pracodawcę.

Germanwings, miały być zamknięte po katastrofie spowodowanej przez ich chorego psychicznie pilota Andreasa Lubitza 24 marca 2015 roku. Jednak przewoźnik pozostał i operuje 30 samolotami ze 140 należących do Eurowings.

Personel pokładowy Germanwings nie jest jedynym w Grupie Lufthansy, który domaga się lepszych warunków pracy. W listopadzie 2019 roku przez dwa dni protestowali pracownicy pokładowi głównego przewoźnika, w efekcie Lufthansa zmuszona była do odwołania co piątego rejsu, ucierpiało wówczas 180 tysięcy pasażerów. Koszt protestu sięgnął 20 milionów euro.

Tagi:

Mogą Ci się również spodobać

W biurach podróży przedwakacyjne przeceny

Przełom maja i czerwca to dla touroperatorów trudny okres. Turyści, którzy czekają do ostatniej ...

Itaka: Nasi klienci zdrowi wrócili z Teneryfy

Sześcioro naszych klientów zakończyło kwarantannę w hotelu H10 Costa Adeje Palace na Teneryfie. Wczoraj ...

Symfonia Mórz szykuje się do pierwszego rejsu z pasażerami

Ma 362 metry długości, 18 pokładów i może zabrać prawie 6,7 tysiąca pasażerów, których ...

Na podróże warto wydać każde pieniądze

Czego uczą podróże? Co jest niezbędne do prowadzenia biznesu turystycznego? Czy teraz łatwiej organizować ...

Green Velo przyciąga uwagę Ukraińców

Kolejki do kina 5D, które prezentowało filmy o Wschodnim Szlaku Rowerowym Green Velo, zaczynały ...

Turyści boją się terrorystów w Europie

O 3,5 procent zmniejszyła się w trzecim kwartale zeszłego roku liczba przyjazdów zagranicznych do ...