Komisarz UE: Nie da się jednostronnie otworzyć granic

Fot. Łukasz Solski / Fotorzepa

Przy znoszeniu restrykcji wprowadzanych na czas pandemii zalecamy ostrożność, wirus jest ciągle z nami – mówi komisarz Unii Europejskiej ds. zarządzania kryzysowego Janez Lenarcic.

Anna Słojewska: Kolejne państwa członkowskie planują znoszenie restrykcji i otwieranie swoich gospodarek. Co im zaleca Komisja Europejska?

CZYTAJ TEŻ: Unijny komisarz: Potrzebny plan Marshalla dla turystyki

Janez Lenarcic, komisarz UE ds. zarządzania kryzysowego: Ostrożność i stopniowe znoszenie restrykcji, tak żeby infekcja nie wróciła. Po pierwsze zatem jakiekolwiek decyzje muszą być oparte na wiarygodnych danych epidemiologicznych, pokazujących, że zaraza jest pod kontrolą, czyli na przykład wskaźnik zakażenia jest poniżej 1 i maleje liczba nowych wypadków.

Po drugie, musi być wystarczająco dużo wolnych mocy w szpitalach i laboratoriach, żeby mieć rezerwy w razie drugiej fali. Po trzecie, muszą być środki skutecznego monitorowania, żeby szybko wykrywać okoliczności nowych infekcji. Czyli wystarczająco dużo testów, ale też aplikacje do śledzenia kontaktów.

Środki wprowadzane do zatrzymania epidemii były radykalne, ale przyniosły pozytywne skutki. Wystarczy spojrzeć na dane od połowy marca, gdy większość państw zamknęła swoje gospodarki: przez dwa tygodnie znacząco rosła liczba przypadków, a od końca marca ustabilizowała się, a potem stopniowo zaczęła spadać. To sprawia, że myślimy o znoszeniu restrykcji, ale to musi być robione ostrożnie i stopniowo. Na pewno nie należy pozwalać na masowe wydarzenia i zgromadzenia.

Jednym z zalecanych, a gdzieniegdzie nawet obowiązkowych środków ochronnych są teraz maseczki. A przecież na początku słyszeliśmy, że ich noszenie nie ma sensu. Okłamywano nas?

Sytuacja na światowym rynku osobistych środków ochronnych jest niezwykle skomplikowana. Niespotykanie wysoki popyt przy niewystarczającej podaży. Jak jest niedobór, to trzeba ustawić priorytety i najpierw daje się maseczki służbom medycznym. Ale mam nadzieję, że wkrótce osiągniemy moment, że będzie ich wystarczająca liczba.

Co innego pytanie, na ile są one skuteczne. I tutaj poglądy naukowców są zbieżne: na pewno maseczki mogą pomóc ograniczyć ryzyko infekcji, ale to nie jest magiczna różdżka. Nie myśl, że jak założysz maseczkę, jesteś zupełnie bezpieczna, możesz wszędzie chodzić, obejmować się z innymi ludźmi, podawać im rękę. Inne środki są równie ważne, a może nawet ważniejsze. Osoba bez maseczki, ale uważnie przestrzegająca zasady zachowania dystansu społecznego, jest bezpieczniejsza niż osoba w maseczce, która obejmuje się z innymi ludźmi.

Pełny tekst wywiadu ukaże się w “Rzeczpospolitej” w poniedziałek, 4 maja

Tagi:

Mogą Ci się również spodobać

200 tysięcy pasażerów na Mazurach

Liczba pasażerów, korzystających z portu lotniczego w Szymanach, od momentu uruchomienia lotniska w styczniu ...

Dwaj narciarze ofiarami lawin w Dolinie Aosty

Cztery osoby zginęły i co najmniej cztery odniosły obrażenia w czwartek w wyniku zejścia ...

Lotniska regionalne urosną po remontach

Lotniskom regionalnym z roku na rok przybywa pasażerów. Większa przepustowość i utrzymanie konkurencyjności wymagają ...

LOT: Poprawiamy punktualność

W ciągu ostatnich 30 dni wskaźnik regularności połączeń LOT-u wyniósł 99,3 procent a wskaźnik ...

Wybierz najlepszą ofertę Last Minute!

Oferty Last Minute, to zdecydowanie najbardziej sensowne cenowo oferty na rynku turystycznym. Wiele osób ...

Restauracje mają ruszyć w połowie maja, ale nie wszystkie

Rząd planuje otwarcie restauracji i kawiarni 18 maja. Lokale gastronomiczne mają jednak funkcjonować na ...