Tajlandia: Turyści? Tak, ale co najmniej na miesiąc

Fot. AFP

1 października Tajlandia wpuści pierwszych od wybuchu pandemii zagranicznych turystów – dowiedziała się agencja Reuters.

Jak powiedział agencji dyrektor narodowej organizacji turystycznej tego kraju (Tourism Authority of Thailand – TAT) Yuthasak Supasorn, w pierwszej fazie odmrażania turystyki przyjazdowej władze chcą otworzyć tylko Phuket i to pod dość ostrymi warunkami.

Turyści będą musieli przylecieć na wyspę na co najmniej 30 dni (bo tylko wtedy będzie to opłacalne dla lokalnego biznesu), z których pierwsze 14 spędzą w kwarantannie w ośrodku wypoczynkowym. W tym czasie dwa razy przejdą badanie na obecność koronawirusa i jeśli okażą się zdrowi, będą mogli opuścić ośrodek i podróżować po wyspie – poinformował minister turystyki i sportu Phiphat Ratchakitprakarn. A po dodatkowym teście i kolejnym tygodniu na wyspie będą mogli udać się do innych regionów kraju. Serwis bangkokpost.com dodaje, że prawdopodobnie początkowo turyści będą mogli przylatywać na Phuket wyłącznie samolotami czarterowymi.

Jeśli te procedury zapobiegną roznoszeniu wirusa przez turystów, Tajlandia zacznie stopniowo otwierać kolejne regiony. – W nowym modelu turystyki ryzyko nadal istnieje, ale jeśli jej nie otworzymy, ryzyko dla gospodarki będzie jeszcze większe – mówi Yuthasak Supasorn, cytowany przez bangkokpost.com.

CZYTAJ TEŻ: Tajlandia chce odpocząć od masowej turystyki

Wcześniejsze plany tajlandzkiego rządu zakładały utworzenie korytarzy turystycznych z wybranymi państwami, ale ponieważ epidemia nie słabnie, nie doszły one do skutku. Sama Tajlandia radzi sobie z koronawirusem bardzo dobrze – od prawie trzech miesięcy nie zanotowała lokalnych zakażeń. W sumie w kraju potwierdzono 3,3 tysiąca przypadków. Pandemia miała jednak katastrofalny wpływ na gospodarkę napędzaną w dużej mierze przez turystykę – w drugim kwartale skurczyła się ona o ponad 12 procent w porównaniu z tym samym okresem zeszłego roku, co jest najgorszym wynikiem od azjatyckiego kryzysu finansowego w latach 1997-1998.

Tajlandia spodziewa się w tym roku 8 milionów zagranicznych turystów, dla porównania w ubiegłym roku odwiedziło ją rekordowe 39,8 miliona gości.

Na razie wszystkie lądowe i lotnicze przejścia graniczne są zamknięte dla cudzoziemców, w tym podróżnych tranzytowych, którzy chcą tylko przesiąść się na lotnisku w Bangkoku. Władze Tajlandii stopniowo rozszerzają listę osób, których nie dotyczy zakaz wjazdu. Od 1 lipca do kraju mają prawo wjechać między innymi członkowie rodzin obywateli Tajlandii, osoby mające zezwolenie na pracę lub prawo pobytu bądź udające się do Tajlandii na leczenie.

ZOBACZ TAKŻE: Tajlandia: Bez turystów słoniom grozi śmierć głodowa

Tagi:

Mogą Ci się również spodobać

Lepszy marzec Lufthansy

Dzięki liniom Eurowigns i Brussels Airlines niemiecka grupa lotnicza osiągnęła w marcu lekką poprawę ...

Betlej: Grozi nam depolonizacja turystyki

Zagraniczne firmy, które mają dosyć gotówki własnej (Ryanair, Wizz Air) lub pożyczonej przez rząd ...

W turystyce można zarobić miliony

5,6 miliona dolarów zarobił w zeszłym roku prezes Amadeusa. Niewiele, bo 300 tysięcy, mniej ...

Paryż – ranni w wypadku autobusu turystycznego

Co najmniej cztery osoby zostały ranne, gdy zbyt wysoki, piętrowy autobus turystyczny z otwartym ...

Ryanair z Bydgoszczy na oba lotniska Londynu

Od października trzy razy w tygodniu Ryanair powiezie mieszkańców Bydgoszczy i okolic na lotnisko ...

Prima Holiday: Włączamy „stand by” i planujemy ostrożniej

– To, co nam najbardziej przeszkadza, to brak możliwości rozwoju. Nie po to robimy ...