W ubiegłym roku 12 chłopców z drużyny piłkarskiej „Dziki” i ich trener na ponad dwa tygodnie utknęli po silnych opadach deszczu w jaskini Tham Luang w północnej Tajlandii. Dramatyczną akcję ich ratowania, jedną z najtrudniejszych w historii, z zapartym tchem śledził cały świat. Dziś jaskinia jest atrakcją turystyczną z muzeum, sklepami z pamiątkami i pomnikiem płetwonurka, który zginął podczas akcji.