Tajlandia już wie, jak ma wyglądać jej turystyka po covidzie – ma być SEXY. Kryjącą się pod tym słowem koncepcję jej odbudowy ogłosiła właśnie narodowa organizacja turystyczna tego kraju Tourism Authority of Thailand (TAT). O co chodzi? SEXY to skrót od:
S – Safety and hygiene (bezpieczeństwo i higiena)
E – Environmental sustainability (równowaga środowiskowa)
X – Extra (X-tra) experiences (dodatkowe, wyjątkowe doświadczenia)
Y – Yield (zysk)
– Te cztery kluczowe elementy turystyki SEXY definiują nowy kierunek jej odbudowy i rozwoju – mówi dyrektor TAT Yuthasak Supasorn, cytowany w komunikacie prasowym organizacji. – Pomogą one przywrócić zaufanie podróżnych i przyspieszyć ożywienie zarówno turystyki, jak i całej gospodarki Tajlandii – dodaje.
CZYTAJ TEŻ: Tajlandia wprowadza nowy podatek turystyczny. „Na leczenie”
W osiągnięciu pierwszego celu, czyli zapewnieniu turystom bezpieczeństwa higienicznego, ma pomóc opracowany przez TAT program certyfikacji sanitarnej Amazing Thailand Safety and Health Administration (SHA). Jak podaje TAT, od startu programu w maju certyfikat uzyskało już ponad 8 tysięcy firm w całym kraju.
Tajlandia chce też odbudowywać turystykę w sposób zrównoważony, w duchu eko, przywiązując większą wagę do ochrony środowiska i oczyszczania go ze śmieci, a także ograniczając wytwarzanie odpadów.
Pod hasłem „extra experiences” kryją się natomiast nowe produkty turystyczne i odkrywanie zupełnie innego oblicza dobrze znanych miejsc.
Z kolei „yield”, czyli zysk, mają przynosić zamożniejsi turyści – chodzi o przyciągnięcie tych, którzy mogą wydać więcej. Hasło to oznacza również odwrót od turystyki masowej i wizerunku miejsca taniego, które ma zastąpić turystyka bardziej elitarna, odpowiedzialna i świadoma.
ZOBACZ TAKŻE: Tajlandia chce odpocząć od masowej turystyki
TAT jest przekonana, że strategia SEXY jest odpowiedzią na zmiany oczekiwań i zachowań turystów w efekcie pandemii. Jej realizacja ma się rozpocząć w tym roku i trwać przez cały rok 2022.