Ryanair skarży lotnisko im.Chopina

„Komisja Europejska i Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów przeprowadzą dochodzenie w sprawie dyskryminacji Ryanaira na warszawskim Lotnisku im. Chopina na rzecz PLL Lot" - poinformował Ryanair

Publikacja: 31.05.2013 17:22

Ryanair skarży lotnisko im.Chopina

Foto: Bloomberg

Przewoźnik zarzuca Państwowym Portom Lotniczym, że domagają się przedpłat za usługi na warszawskim lotnisku, a tymczasem LOT korzysta z przywileju odroczonych płatności. „W ten sposób PPL przedłuża  pieniędzmi Ryanaira egzystencję Lotu" - czytamy w komunikacie Ryanaira.

Linia grozi, że może to być powód, dla którego przestanie latać z tego lotniska i wypomina, że polski przewoźnik korzysta z pomocy państwa. „Dlatego właśnie zdecydowaliśmy się na  szukanie obrony w Komisji Europejskiej i w UOKiK. (...) Nie chcemy, aby tysiące pasażerów Ryanaira musiało z tego powodu przerywać swoje wakacje" - tłumaczy Ryanair.

Juliusz Kumorek, dyr. Rayaira ds. prawnych tłumaczy, że Ryanair uiszczał wszystkie płatności w ciągu 30 dni od zakończenia miesiąca, w którym korzystał z usług PPL na warszawskim lotnisku. Co może oznaczać, że za niektóre z nich płacił nawet z dwumiesięcznym poślizgiem. Takie zasady płatności stosuje w pozostałych 8 portach w Polsce, z których operuje.

Tymczasem PPL teraz domaga się przedpłat na usługi, bo jak uzasadnił zarząd lotniska „istnieje ryzyko finansowe, że faktury nie będą zapłacone". Żądania portu lotniczego, Ryanair uważa za kuriozalne w sytuacji, kiedy zysk PPL-u za ostatni rok wyniósł 569 mln euro, a zasoby gotówki sięgają 3,5 mld euro. Zdaniem Juliusza Kumorkal otnisko im. Fryderyka Chopina w Warszawie, domagając się przedpłat, chce pozyskać środki na finansowanie operacji LOT-u.

Ernest Makowski z biura prasowego UOKiK potwierdza, że ta instytucja ustala, czy w związku z udostępnieniem infrastruktury lotniska w Warszawie agentom obsługi naziemnej, zajmującym się obsługą towarów i poczty, miało miejsce naruszenie przepisów, uzasadniające wszczęcie postępowania antymonopolowego. — Ale postępowanie wyjaśniające wszczyna się z urzędu i prowadzi się je „w sprawie". A to oznacza, że nie jest ono skierowane przeciwko konkretnym przedsiębiocom, a jedynie ma na celu zbadanie mechanizmów działających na określonym rynku - zaznacza  Makowski.

Przemysław Przybylski, rzecznik lotniska Chopina o skardze Ryanaira dowiedział się z prasy, która otrzymała komunikat irlandzkiej linii. Jest zdumiony. — Nie rozumiem, skąd mogły się wziąć zarzuty Ryanaira i skąd irlandzka linia wie, kiedy swoje faktury reguluje LOT — mówi.  I dodaje: - To nie my ustalamy stawki. Przy tym w naszym cenniku są zniżki, na przykład za otwieranie nowych połączeń, o które Ryanair, tak jak każda linia mógłby się ubiegać. Jednakże irlandzka linia nie zdecydowała się na takie wystąpienie.

Przewoźnik zarzuca Państwowym Portom Lotniczym, że domagają się przedpłat za usługi na warszawskim lotnisku, a tymczasem LOT korzysta z przywileju odroczonych płatności. „W ten sposób PPL przedłuża  pieniędzmi Ryanaira egzystencję Lotu" - czytamy w komunikacie Ryanaira.

Linia grozi, że może to być powód, dla którego przestanie latać z tego lotniska i wypomina, że polski przewoźnik korzysta z pomocy państwa. „Dlatego właśnie zdecydowaliśmy się na  szukanie obrony w Komisji Europejskiej i w UOKiK. (...) Nie chcemy, aby tysiące pasażerów Ryanaira musiało z tego powodu przerywać swoje wakacje" - tłumaczy Ryanair.

Turystyka
Kompas Wakacyjny 2017: W Grecji Mitsis nie do pobicia
Turystyka
Kompas Wakacyjny 2017 pomaga w pracy agenta
Turystyka
Kompas Wakacyjny 2017: „Strelicje" pokonały „Ślicznotkę"
Turystyka
Turcy mają nowy pomysł na all inclusive
Materiał Promocyjny
Jak kupić oszczędnościowe obligacje skarbowe? Sposobów jest kilka
Turystyka
Włoskie sklepiki bez mafijnych pamiątek