Strajki na europejskim niebie

Poniedziałkowy protest pracowników Lufthansy to dopiero początek zakłóceń w lotach, jakie czekają podróżnych tej wiosny

Publikacja: 23.04.2013 09:07

W wyniku wczorajszego strajku pracowników naziemnych Lufthansy, przewoźnik mógł stracić około 20 mln

W wyniku wczorajszego strajku pracowników naziemnych Lufthansy, przewoźnik mógł stracić około 20 mln euro

Foto: AFP

Niemiecka Lufthansa została zmuszona w poniedziałek do odwołania ponad 1700 lotów z powodu strajku naziemnych pracowników. To największe zakłócenie transportu lotniczego w Niemczech od kwietnia 2010 r., czyli od czasu wybuchu islandzkiego wulkanu Eyjafjallajokull. Zdaniem analityków to pokazuje siłę europejskich związków zawodowych. Szacują oni straty Lufthansy z tego tytułu na ok. 20 mln euro.

Walka o podwyżkę płac

Najbardziej ucierpiały lotniska we Frankfurcie i Monachium, ale  loty  tak europejskie, jak i międzykontynentalne odwoływano także ze Stuttgartu, Hanoweru, Duesseldorfu, Hamburga i Kolonii oraz Norderstedt, gdzie znajduje się centrum obsługi technicznej Lufthansy – tam strajk miał potrwać do rana we wtorek. Krócej, bo do poniedziałkowego popołudnia, była przerwa w obsłudze rejsów w Berlinie i Norymberdze.

Z Warszawy zostało odwołanych 20  lotów niemieckiego przewoźnika i wszystkie niemieckie rejsy LOT. Skandynawski SAS nie wykonał 60 połączeń, a Swiss – 13.

Związek  zawodowy pracowników sektora usług Ver.di domaga się podwyżki o 5,2 proc. dla wszystkich swoich 33 tys. zatrudnionych oraz lepszych warunków dla osób szkolących się do podjęcia pracy w Lufthansie. Zarząd linii nie tylko nie chce słyszeć o jakichkolwiek podwyżkach, ale domaga się wydłużenia czasu pracy przy utrzymaniu dotychczasowych płac. Związek Ver.di zapowiada, że to dopiero początek akcji nacisku na zarząd niemieckiego przewoźnika.

Głęboka restrukturyzacja lotnictwa europejskiego powoduje, że podróże po Europie, ale nie tylko, stają się coraz bardziej niepewne. Koniec kwietnia i maj mają być szczególnie obfite w akcje protestacyjne.

Strajk zapowiadają nawet tak solidne linie, jak Turkish Airlines, gdzie protest jest planowany na najbliższą środę – pracownicy domagają się przywrócenia do pracy kolegów zwolnionych rok temu.

Na  23, 25 i 26 oraz 30 kwietnia oraz dziewięć majowych dni zapowiadają z kolei przerwy w pracy piloci Iberii. Do ich protestu planuje przyłączyć się również związek zawodowy Stvala reprezentujący pracowników pokładowych hiszpańskiej linii.

„Nie" restrukturyzacji

W najbliższy poniedziałek zamierzają oni przedstawić swoje postulaty i zapowiadają jednoczesne przerwy w pracy, jako wzmocnienie swoich argumentów. Chodzi przede wszystkim o uniemożliwienie stworzenia niskokosztowej linii Iberia Express, do której  będzie przeniesionych 40 samolotów z floty Iberii, zaś  pracownicy mieliby zostać zatrudnieni na mniej korzystnych warunkach (50 proc. pensji pracowników Iberii). Łącznie pracownicy Iberii planują tego lata przynajmniej  24 dni strajków.

W ostatni czwartek przerwy w pracy zapowiedzieli piloci  chorwackiego przewoźnikaCroatia Arlines po tym, jak załamały się negocjacje z zarządem planującym obniżenie ich zarobków o 20 proc. oraz  zmniejszenie liczby dni wolnych od pracy. Średnia płaca pilota tego przewoźnika to 3 tysiące euro. Croatia Airlines przechodzą głęboką restrukturyzację, bardzo podobną do procesu naprawczego, jaki w tej chwili ma miejsce w LOT.

Na maj kilka dni przerw w pracy zapowiedziała także włoska Alitalia (3, 14 i 24 maja). 27 maja najprawdopodobniej nie polecą samoloty niskokosztowego Easyjeta, gdzie pracy odmawiają pracownicy pokładowi. Strajki w liniach niskokosztowych należą do rzadkości.

Dreamlinerem w czerwcu za ocean

W maju Boeing chce zakończyć wymianę baterii w dreamlinerach. Linie lotnicze, w tym LOT, planują powrót B787 do floty w czerwcu.

Wcześniej w maszynach muszą zostać wymienione akumulatory na nowe, we wzmocnionych obudowach. Dreamlinery LOT będą naprawiane jako ostatnie (decyduje kolejność odbioru tych maszyn). W tym celu polecą do Etiopii. Potem będą musiały wykonać testy. Według przewidywań LOT nie jest wykluczone, że wszystkie trzy maszyny LOT (trzecia ma być odebrana w końcu maja) będą latały już w czerwcu na trasach atlantyckich i do Pekinu. Do końca sierpnia LOT ma odebrać  kolejne dwa B787. Prezes LOT Sebastian Mikosz powiedział PAP, że straty LOT z powodu ponadtrzymiesięcznego wyłączenia dreamlinerów wynoszą „kilkaset milionów złotych", a rozmowy z Boeingiem o odszkodowaniu zaczną się w połowie czerwca. Naprawy samolotów należących do japońskich linii ANA i JAL zaczęły się w poniedziałek rano. Zespoły mechaników Boeinga oraz samych linii nie czekały na dopuszczenie maszyn do ponownej eksploatacji przez miejscowych regulatorów ruchu lotniczego i rozpoczęły wymianę feralnych akumulatorów na nowe.

Niemiecka Lufthansa została zmuszona w poniedziałek do odwołania ponad 1700 lotów z powodu strajku naziemnych pracowników. To największe zakłócenie transportu lotniczego w Niemczech od kwietnia 2010 r., czyli od czasu wybuchu islandzkiego wulkanu Eyjafjallajokull. Zdaniem analityków to pokazuje siłę europejskich związków zawodowych. Szacują oni straty Lufthansy z tego tytułu na ok. 20 mln euro.

Walka o podwyżkę płac

Pozostało 90% artykułu
Turystyka
Kompas Wakacyjny 2017: W Grecji Mitsis nie do pobicia
Turystyka
Kompas Wakacyjny 2017 pomaga w pracy agenta
Turystyka
Kompas Wakacyjny 2017: „Strelicje" pokonały „Ślicznotkę"
Turystyka
Turcy mają nowy pomysł na all inclusive
Turystyka
Włoskie sklepiki bez mafijnych pamiątek