Reklama

Rewolucja w Ryanairze - O'Leary zgadza się na związki zawodowe

Pod presją żądań pilotów popartych zapowiedzią strajku przed świętami, prezes Ryanaira, Michael O'Leary, zgodził się na założenie przez pracowników związku zawodowego. Ale i postawił warunki
Michael O'Leary

Michael O'Leary

Foto: Bloomberg

Od kilku dni piloci Ryanaira grożą strajkami w bazach przewoźnika w Hiszpanii, Portugalii, Włoszech, Niemczech i Irlandii. Domagają się lepszych warunków pracy i płac, a przede wszystkim porządnego rozplanowania urlopów. Zamieszanie z ich terminami zmusiło przewoźnika do odwołania we wrześniu setek lotów. Wielu pilotów irlandzkiej linii wówczas przeszło do konkurencyjnego Norwegiana, gdzie dostali etaty i płatne urlopy, na co w Ryanairze nie mogli liczyć.

Agencja Reutera podkreśla, że Ryanair chce uznać związki zawodowe pilotów pierwszy raz w swej 32-letniej historii. Jak poinformowano w komunikacie sam Ryanair, związki zawodowe pilotów w Irlandii, Wielkiej Brytanii, Niemczech, Włoszech, Hiszpanii i Portugalii zostaną uznane za oficjalnych przedstawicieli pilotów tych linii pod warunkiem, że ustanowią komisje złożone wyłącznie z pilotów Ryanaira, gdyż przewoźnik nie zamierza uczestniczyć w rozmowach z pilotami latającymi dla konkurencji. Kierownictwo Ryanaira zabolało szczególnie, że w imieniu jego niemieckich pilotów zaczęli się wypowiadać przedstawiciele niesłychanie silnego związku zawodowego Vereinigung Cockpit, w którym zrzeszeni są piloci Lufthansy.

Michael O'Leary ma teraz nadzieję, że jego ustępstwo skłoni pilotów do odwołania strajku zapowiedzianego na 20 i 21 grudnia. Nie wiadomo, czy prezes przekona jednak pilotów we Włoszech, którzy zaplanowali strajk na dzisiaj, czyli 15 grudnia.

„Loty w czasie Bożego Narodzenia są bardzo ważne dla naszych klientów, chcemy im oszczędzić jakiegokolwiek niepokoju, czy ich rejsy w przyszłym tygodniu odbędą się zgodnie z planem" - napisał O'Leary w komunikacie. "Jeśli rzeczywiście najlepszą metodą osiągnięcia tego celu jest porozumiewanie się z naszymi pilotami za pośrednictwem oficjalnej organizacji związkowej, jesteśmy na to gotowi. Napisałem dzisiaj do związkowców, zapraszając ich na rozmowy i wezwałem jednocześnie do odwołania akcji strajkowej zaplanowanej na okres Bożego Narodzenia".

"Powstanie oficjalnych związków zawodowych będzie znaczącą zmianą w Ryanairze, ale przecież na radykalne posunięcia zdecydowaliśmy się już w przyszłości, kiedy stworzyliśmy Ryanair Labs i program Always Getting Better, który miał na celu poprawę oferty dla konsumentów.

Reklama
Reklama

Jak zawsze, tak i tym razem stawiamy na pierwszym miejscu potrzeby pasażerów, a uniknięcie strajków podczas okresu świątecznego jest powodem, dla którego zdecydowaliśmy się porozumieć z naszymi pilotami uznając ich struktury związkowe. Mamy nadzieję, że te struktury powstaną na początku Nowego Roku" - napisał O'Leary.

Zanim Wyjedziesz
Wielkie Muzeum Egipskie otwarte. Na razie na próbę
Materiał Promocyjny
Bezpieczeństwo to nie dodatek. To fundament systemu płatności
Materiał Promocyjny
Dane zamiast deklaracji. ESG oparte na faktach
Turystyka
Nowa opłata dla turystów? Koszt wypoczynku może wzrosnąć
Turystyka
Dolina Sanu i Wisły: pięć perełek, które zaskakują
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama