Kapitan statku MS Braemar poinformował, że czterech Filipińczyków, dwóch Brytyjczyków i dwóch Amerykanów ma symptomy mogące wskazywać na chorobę COVID-19 wywołaną koronawirusem 2019-nCoV – poinformowały Ministerstwo Zdrowia Publicznego Dominikany i władze portu, w którym miał zacumować statek.

CZYTAJ TEŻ: Koronawirus na wycieczkowcu. Statek zatrzymany w porcie

U osób tych wystąpiła gorączka, kaszel, kłopoty z oddychaniem. Fred. Olsen Cruise Lines w oświadczeniu informuje, że „niewielka liczba przypadków podobnych do grypy została stwierdzona na pokładzie”. Firma dodaje, że chorzy czują się już lepiej. „Żadni goście ani członkowie załogi nie mają ani nie mieli symptomów uważanych za pokrywające się z symptomami koronawirusa”.

Na pokładzie statku ma znajdować się 1128 pasażerów i 384 członków załogi. Przewoźnik czeka teraz na „radę co do dalszych kroków” i „utrzymuje kontakty z wieloma liniami lotniczymi w celu zapewnienia dalszej podróży klientom”. „W naszej opinii reakcja Dominikany jest przesadzona” – czytamy w oświadczeniu.

ZOBACZ TAKŻE: Statki wycieczkowe ucierpią przez koronawirusa

Z informacji podanych przez Fred. Olsen Cruise Lines wynika, że statek w czwartek miał podjąć na Dominikanie nowych pasażerów i wypłynąć w dalszy rejs. Minister zdrowia Dominikany Rafael Sánchez Cárdenas oświadczył, że wcześniej statku nie wpuścił już inny port.