Nowe zasady rząd ogłosił kilka godzin przed wejściem w życie zapowiedzianych w piątek restrykcji dla wjeżdżających do tego kraju. Zakładały one, że osoby niezaszczepione w ogóle nie mogły by wylądować na wyspie.

Takie podejście nie spodobało się Komisji Europejskiej, która wszczęła wyjaśnianie, czy nie jest ono zbyt radykalne (nieproporcjonalne do sytuacji), sprzeczne z zasadami swobodnego przemieszczania się obywateli Unii Europejskiej i czy nie dyskryminuje części osób. Dzisiaj z krótką wizytą na Maltę przyjechał komisarz ds. rynku wewnętrznego Thierry Breton. Rozmawiał z premierem Robertem Abelą.

CZYTAJ TEŻ: Malta zapłaci turystom za przyjazd. Można odzyskać nawet 200 euro

Nowe przepisy maltański rząd opublikował dzisiaj wieczorem. Zgodnie z nimi nieszczepieni przeciw koronawirusowi przybysze z krajów z pomarańczowej listy, obejmującej wszystkie państwa Unii Europejskiej, mogą wjechać do Malty, ale muszą poddać się kwarantannie.

Zwalniają one również dzieci w wieku poniżej 12 lat i te, które nie mogą przyjąć szczepionki z powodów medycznych, z obowiązku przedstawienia zaświadczenia o szczepieniu lub poddania się kwarantannie. Zamiast tego muszą wykazać negatywny wynik testu PCR wykonanego nie później niż 72 godziny przed przybyciem – opisuje „Times of Malta” w elektronicznym wydaniu.

Rozumie się, że osoby, które muszą przejść kwarantannę, będą musiały udać się do hotelu specjalnie do tego wyznaczonego i zapłacić za pobyt w nim – dodaje portal.

Minister zdrowia Malty Chris Fearne ogłosił w zeszłym tygodniu, że od 14 lipca na Maltę będą mogły podróżować tylko osoby posiadające ważny, uznawany certyfikat covidowy. Wyjątki miały objąć dzieci poniżej 12 roku życia i osoby, które mogą podróżować po uzyskaniu zezwolenia od Kuratora. Zdrowia Publicznego.

We wtorek liczba nowych zakażeń koronawirusem na Malcie urosła do 154. Przemawiając na konferencji prasowej we wtorek Fearne bronił decyzji o wprowadzeniu szczepień dla podróżnych, mówiąc, że podczas gdy zdecydowana większość Maltańczyków jest teraz zaszczepiona (79 procent, ale szczepienia trwają – red.), ważne jest, aby zapewnić podobną ochronę osobom, które wjechały do kraju.

Na tym etapie nie są rozważane żadne dalsze restrykcje, powiedział minister w odpowiedzi na pytania, a środki nie zostaną zaostrzone, dopóki liczba pacjentów chorych na covid-19 w szpitalach nie będzie duża – relacjonuje timesofmalta.com.

Władze nie zmieniły swojej decyzji z piątku w sprawie zamknięcia od środy szkół języka angielskiego, do których na kursy przyjeżdża licznie młodzież z kontynentu. Notowano stosunkowo dużo przypadków ujawniania zakażeń u uczniów tych placówek.