Certyfikat szczepień musi przewidywać dwa tygodnie od przyjęcia dawki kończącej szczepienie. Jeśli zaś chodzi o test, to może to być PCR zrobiony maksymalnie 72 godziny przed stawieniem się na granicy lub test antygenowy nie dawniej przeprowadzony niż 48 godzin wcześniej.
Status ozdrowieńca będzie honorowany, jeśli przedstawi on dowód przejścia infekcji w ciągu ostatniego pół roku.

Z tych restrykcji zwolnione będą dzieci do szóstego roku życia.

CZYTAJ TEŻ: Na Sycylii tylko w maseczkach. Wyspa ponownie w żółtej strefie

Dotąd Albania była jednym z niewielu krajów w Europie, które nie stawiały podróżnym żadnych warunków sanitarnych. To jeden z powodów, dla których była niezwykle popularna wśród gości z Polski w sezonie letnim.

Ograniczenia na granicach wprowadzono w związku z rosnącą liczbą zakażeń koronawirusem. Jak podaje agencja Reuters w Albanii średnio diagnozuje się 789 nowych infekcji dziennie. Dla porównania – na przełomie stycznia i lutego kiedy epidemia miała swoją kulminację wykrywano ponad tysiąc zakażeń dziennie. Potem ta liczba malała, ale od połowy lipca fala zakażeń znowu dynamicznie przybiera.

Szczepienia nie są mocną stroną Albanii, co najmniej jedną dawkę preparatu przyjęło dopiero 28,5 procent mieszkańców, a 21,6 procent zostało zaszczepionych w pełni.

ZOBACZ TEŻ: Raport. Polacy spędzają wakacje w Grecji, Turcji i Bułgarii