Eurobarometr przeprowadził ankietę wśród 26 358 mieszkańców wszystkich krajów Unii Europejskiej, chciał zbadać ich zwyczaje związane z podróżowaniem, dotychczasowe doświadczenia i oczekiwania. 68 procent z badanych stwierdziło, że opowiada się za cyfrowymi dokumentami podróży (DTC), a 66 procent, że woli także posiadanie jednego, ujednoliconego w skali całej Unii Europejskiej dokumentu, zamiast po jednym dla każdego kraju.
Czytaj więcej
Dzisiaj jest pierwszy dzień roboczy, w którym obowiązują nowe zasady wnioskowania o paszport. Elektroniczny wiosek wypełnia urzędnik, a obywatel ty...
Ponad połowa (58 procent) respondentów badania przyznała, że główne zalety dokumentacji cyfrowej w podróży to krótszy czas oczekiwania na kontrolę graniczną, wygodne procedury podróżowania (44 procent) i ułatwienia w przemieszczaniu się między krajami (43 procent).
Przy tym 80 procent stwierdziło, że ma smartfon, który może obsługiwać cyfrową dokumentację podróżną i jest gotowych pobrać odpowiednie aplikacje, wypełnić formularze i odprawić się online.
Podróże Europejczyków
Dzięki ankiecie Eurobarometru można było dowiedzieć się też, że:
– 43 procent Europejczyków przekroczyło zewnętrzne granice strefy Schengen w ciągu ostatnich pięciu lat,
– 27 procent przynajmniej raz w roku podróżuje do strefy Schengen lub poza nią,
– 74 procent stwierdziło, że głównym powodem wyjazdu poza strefę Schengen jest turystyka, w drugiej kolejności odwiedziny u rodziny i przyjaciół (15 proc.), a także wyjazdy służbowe, wizyty zawodowe lub szkoleniowe czy udział w konferencjach (7 proc.)
- 66 procent obywateli Unii Europejskiej stwierdziło, że zamierza w przyszłości podróżować do strefy Schengen lub poza nią, przy czym 9 procent zamierza to robić częściej niż dwa razy w roku, a 27 procent co najmniej raz.
Finowie już testują
W zeszłym roku Finlandia, jako pierwszy kraj w Unii Europejskiej, zgłosiła się na ochotnika do przetestowania wykorzystania paszportu cyfrowego, który umożliwi pasażerom podróżowanie bez dokumentów i przyspieszy procedury odprawy.
Test odbywa się od sierpnia tego roku z udziałem grupy pasażerów samolotów, którzy przed podróżą zostali poproszeni o pobranie aplikacji na telefon i przesłanie dokumentów służbom granicznym. Są jednak zobowiązani mieć przy sobie podczas kontroli granicznej paszporty tradycyjne.
Latają oni do i z trzech lotnisk w Wielkiej Brytanii.
Według fińskiej straży granicznej podróżni korzystający z cyfrowych dokumentów mogą „przejść przez kontrolę graniczną szybciej i płynniej niż zwykle, bez stania w kolejkach”.
Unia Europejska współfinansuje projekt pilotażowy kwotą 2,3 mln euro. Wraz z sześciomiesięcznym procesem w Helsinkach UE planuje też kolejne testy z udziałem lotniska w Zagrzebiu w Chorwacji i lotniska Schiphol w Amsterdamie w Holandii.
Czytaj więcej
Lecisz na wakacje z Warszawy, ale zapomniałeś dokumentów? A może twój paszport stracił ważność? Nie musisz się martwić, wyrobisz paszport tymczasow...
Paszport w telefonie to nie e-paszport
Dążenie do jednolitych zasad identyfikacji cyfrowej jest celem rozporządzenia eIDAS przyjętego przez Unię Europejską w 2014 roku. Chodzi o sprawienie, aby elektroniczne interakcje między przedsiębiorstwami a osobami fizycznymi były bezpieczniejsze, szybsze i wydajniejsze, niezależnie od tego, gdzie w Europie mają miejsce.
Jak zauważa „Forbes”, terminologia dotycząca poświadczeń elektronicznych może być myląca. Europejski DTC, przechowywany w telefonie elektroniczny dokument uwierzytelniający to nie to samo, co paszport biometryczny znany również jako e-paszport, czyli tradycyjna książeczka paszportowa z mikrochipem, zawierającym wiadomości o niektórych unikatowych cechach fizycznych podróżnego. Większość krajów na świecie wydaje obecnie jakąś formę e-paszportu, zwykle identyfikowaną za pomocą symbolu aparatu biometrycznego wydrukowanego na okładce.
Unia Europejska chce, aby do 2030 roku co najmniej 80 procent jej obywateli korzystało z identyfikatora cyfrowego.