Podczas ostatniego spotkania z cyklu Mayor’s Question Time (czas pytań do burmistrza), które 10 razy w roku odbywają się w londyńskim ratuszu, burmistrz Sadiq Khan poparł wprowadzenie podatku turystycznego w londyńskich hotelach - podaje portal euronews.com. Z taką propozycją radni wyszli już w zeszłym roku.
Turystom „tak naprawdę nie przeszkadza płacenie kilku dodatkowych euro”, stwierdził Khan.
Zakładając, że podatek wyniesie 5 procent od noclegu, Londyn zarobi prawie 240 milionów funtów (1,2 mld zł) rocznie. Khan zadeklarował, że pieniądze te wesprą turystykę i hotelarstwo.
Czytaj więcej
Radni Edynburga zagłosowali za wprowadzeniem podatku turystycznego. Przyniesie on miastu nawet 50 milionów funtów rocznie.
Hotelarze nie chcą podatku od turystów
Jednak przedstawiciele tych sektorów podatku nie chcą. Obawiają się, że mógłby on zniechęcić turystów do przyjazdu do Londynu, gdzie ceny hoteli i tak już należą do najwyższych w Europie.
- Londyn pozostaje jednym z najpopularniejszych kierunków turystycznych na świecie, ale liczba turystów nie powróciła jeszcze do poziomu sprzed pandemii - mówi dyrektor UKHospitality Kate Nicholls, cytowana przez BBC.
Jej zdaniem z powodu wysokiej stawki VAT Wielka Brytania „wypada słabo” na tle globalnej konkurencji, a „wprowadzenie podatku turystycznego jeszcze bardziej by jej zaszkodziło”.
Walia też chce opodatkować turystów
Wprowadzenie podatku od noclegów w wysokości 1,25 funta za noc i 75 pensów w wypadku hosteli i kempingów zapowiedział też rząd Walii. Opłata mogłaby wejść w życie w kwietniu 2027 roku.
Na znak protestu w Dniu Świętego Dawida (święto narodowe Walii obchodzone 1 marca) atrakcje turystyczne zamknęły się i opuściły flagi walijskie do połowy masztu.
Przeciwnicy podatku argumentowali, że uczyniłby on Walię mniej konkurencyjną w czasie, gdy przedsiębiorstwa turystyczne wciąż odrabiają straty po pandemii.
Czytaj więcej
Turyści wypoczywający w Katalonii zapłacą większy podatek od swojego pobytu - zdecydował kataloński rząd. Według polityków dodatkowe wpływy pomogą...