W ramach porozumienia, które zostało przypieczętowane podczas specjalnej sesji parlamentarnej, oba ugrupowania zobowiązały się do dwóch kluczowych działań.

Po pierwsze, podatek od pobytu turystycznego (Impuesto de Turismo Sostenible, ITS) zostanie zwiększony o 2 euro za noc w miesiącach największego ruchu turystycznego – czerwcu, lipcu i sierpniu.

Po drugie, wprowadzony będzie nowy podatek dla pojazdów wynajmowanych na Balearach, które nie są zarejestrowane w tej wspólnocie autonomicznej, relacjonuje portal Tourinews.

Czytaj więcej

Greckie wyspy nie wytrzymują naporu turystów. Chcą wprowadzić bilety wstępu

Nowe podatki pójdą na „działania proekologiczne”

Obie propozycje zostaną teraz szczegółowo omówione w ramach Rady ds. Paktu Politycznego i Społecznego na rzecz Zrównoważonego Rozwoju Gospodarczego, Społecznego i Środowiskowego Balearów, w której zasiadają przedstawiciele najważniejszych środowisk ekonomicznych i społecznych archipelagu.

Decyzja ta oznacza istotną zmianę w polityce fiskalnej regionu. Jeszcze pół roku temu zarówno PP, jak i skrajnie prawicowy Vox odrzuciły podobne propozycje ustawowe, motywując to trwającymi negocjacjami w sprawie budżetu autonomicznego.

Teraz jednak udało się osiągnąć konsensus, który ma – według zwolenników rozwiązania – wzmocnić finansowanie działań proekologicznych i poprawić równowagę pomiędzy turystyką a ochroną środowiska.

Czytaj więcej

Na Etnę tylko z biletem. Nawet burmistrz oburzony

Nie wszyscy chcą podwyżek. „Osłabią konkurencyjność”

Podwyżka tzw. ekotaksy budzi jednak mieszane reakcje. Wcześniejsze dyskusje wokół podatku turystycznego obejmowały również pomysł, by turyści płacili nawet do 10 euro za nocleg.

Przeciwnicy nowych przepisów ostrzegają, że wyższe opłaty mogą zniechęcić część odwiedzających i osłabić konkurencyjność wysp wobec innych kierunków śródziemnomorskich.

Zwolennicy z kolei argumentują, że dodatkowe środki są niezbędne do zachowania równowagi ekologicznej, modernizacji infrastruktury i ochrony naturalnych walorów Balearów, które co roku odwiedzają miliony turystów z całego świata.

Czytaj więcej

W Tajlandii wraca podatek turystyczny. Najwięcej zapłacą przylatujący