Regionalne Stowarzyszenie Gmin Regionu Wyspy Egejskie Południowe w „pilnym liście” do greckiego rządu domaga się prawa do wprowadzenia jednodniowego „biletu wyspiarskiego”, wzorowanego na bilecie wstępu do Wenecji – donosi niemiecki dziennik „Bild” za greckimi mediami.
Pod listem podpisały się 34 wyspy (19 na Cykladach i 15 na Dodekanezie): Agatonisi, Amorgos, Anafi, Andros, Antiparos, Arki, Astypalea, Folegandros, Ios, Kalimnos, Karpatos, Kasos, Kastelorizo, Kea, Kimolos, Kos, Kitnos, Lipsi, Leros, Milos, Mikonos, Naksos, Nisiros, Paros, Patmos, Rodos, Santoryn, Serifos, Sifnos, Sikinos, Simi, Siros, Tilos i Tinos.
Stowarzyszenie zleciło też prawnikowi z Uniwersytetu Narodowego w Atenach przygotowanie szczegółowych ram prawnych wspierających ten postulat.
Góry śmieci, tłok, niedobory wody, coraz droższy prąd – wyspy mają dość
Wiele małych wysp cierpi pod naporem turystów. Codziennie przypływają tysiące wycieczkowiczów – korzystają z dróg, wody i systemu utylizacji odpadów, ale nie wpłacają nic do miejskiej kasy – argumentują swoje żądania sygnatariusze listu.
Czytaj więcej
Nielegalnie ustawione leżaki i parasole, utrudniony dostęp do morza, zmiany w linii brzegowej i brak ratowników – to najczęściej zgłaszane problemy...
Na przykład na Simi schodzi codziennie ze statków nawet 5 tysięcy turystów – wielu z nich przybywa w ramach krótkich wycieczek z Rodos, pobliskich wysp lub Turcji.
Burmistrz Simi Lefteris Papakalodoukas, pomysłodawca wprowadzenia opłat, domaga się zatem „trzech euro od osoby za wstęp – żebyśmy mogli zapłacić za śmieci, wodę i energię”. Wyspa co roku przyjmuje ponad 300 tysięcy turystów jednodniowych, ale nie ma z tego żadnych dochodów, ponieważ nie płacą oni podatku od noclegów, który finansuje lokalne usługi.
– Nie możemy obciążać mieszkańców dodatkowymi kosztami utrzymania ponad 300 tysięcy turystów jednodniowych rocznie – mówi Papakalodoukas dziennikowi „Kathimerini”.
– Obecnie wszyscy nasi pracownicy miejscy i flota śmieciarek skupiają się na usuwaniu odpadów z portu, przez co dzielnice są niedostatecznie obsługiwane. Potrzebujemy nowych śmieciarek i paliwa – wszystko z powodu dodatkowego obciążenia turystami jednodniowymi. Oczywiście witamy tych turystów, ale nie możemy dłużej sami ponosić kosztów i ciągle podnosić lokalnych podatków – mówi burmistrz.
Santoryn domaga się ustanowienia limitu turystów jednodniowych
Pasażerowie rejsów na Santoryn płacą już 20 euro, ale nie ma obecnie przepisów nakładających taki obowiązek na turystów jednodniowych przybywających z innych wysp.
Burmistrz Santorynu Nikos Zorzos apeluje także o ograniczenie liczby turystów jednodniowych do maksymalnie 8 tysięcy dziennie (obecnie, w szczycie sezonu, przybywa ich nawet dwa razy więcej).
Czytaj więcej
Burmistrz Santorynu uważa, że nie tylko pasażerowie statków wycieczkowych, ale wszyscy turyści przybywający na wyspę powinni kupować bilety wstępu.
Rząd analizuje te postulaty, pisze „Bild”. Branża turystyczna jest jednak podzielona – niektórzy jej przedstawiciele obawiają się, że wprowadzenie biletów wstępu odstraszy turystów, co grozi zmniejszeniem ich przychodów.
Pomysł ten znalazł poparcie także poza Morzem Egejskim, na przykład na wyspach Paksos i Itaka na Morzu Jońskim.