Porozumienie głównych sił politycznych rządzących Katalonią zakłada znaczące zwiększenie obciążeń fiskalnych dla turystów nocujących w tym regionie – pisze portal Hosteltur. Projekt zmian ma trafić do parlamentu regionalnego w trybie przyspieszonym, a nowe stawki mają obowiązywać od 1 kwietnia 2026 roku.
Czytaj więcej
Polskę odwiedziło w zeszłym roku ponad 22 miliony turystów zagranicznych. To 10 procent więcej niż rok wcześniej. Polska turystyka rozwija się więc...
Choć rządzące ugrupowania argumentują, że wyższa opłata turystyczna jest narzędziem zarządzania ruchem turystów i odpowiedzią na problem nadmiernej turystyki, branża odbiera ją jednoznacznie jako instrument czysto fiskalny. W 2025 roku Katalonię odwiedziło około 20 milionów gości z zagranicy, o 1 procent więcej niż rok wcześniej, co dodatkowo podsyca debatę o granicach dalszego obciążania ludzi żyjących z tego sektora gospodarki.
Dwa razy większa opłata za pięć gwiazdek
Największe zmiany mają dotyczyć hoteli wyższych kategorii, szczególnie w Barcelonie. W hotelach pięciogwiazdkowych w stolicy regionu stawka wzrośnie z 3,5 do 7 euro za noc, czyli dwukrotnie.
Poza Barceloną podwyżka będzie wdrażana etapami. Od 1 kwietnia 2026 roku stawki wzrosną o 50 procent (w segmencie luksusowym do 4,5 euro), a pełne podwojenie nastąpi rok później – 1 kwietnia 2027 roku, gdy maksymalna opłata regionalna osiągnie 6 euro za noc.
Wyjątkiem pozostaną schroniska młodzieżowe w Barcelonie, w których stawka się nie zmieni. W pozostałej części Katalonii noclegi tego typu zostaną objęte podwyżką o 40 eurocentów – do 1 euro za noc.
Czytaj więcej
Polską turystykę czekają lata rozkwitu. Jej przychody będą rosły z pożytkiem dla całej gospodarki. Najbliższy rok Ministerstwo Sportu i Turystyki p...
Nowość – gminy zyskają prawo do własnych dopłat
Jednym z najbardziej kontrowersyjnych elementów reformy jest wprowadzenie dodatkowego, fakultatywnego podatku lokalnego. Wszystkie katalońskie gminy będą mogły nałożyć własną opłatę do 4 euro za noc, przy czym w Barcelonie limit ten zostanie podniesiony aż do 8 euro.
Warunkiem jest to, by opłata lokalna nie przekraczała wysokości podatku regionalnego. Samorządy dostaną przy tym dużą elastyczność w jej stosowaniu. Zgodnie z założeniami reformy, stawki będzie można różnicować w zależności od dzielnicy lub kodu pocztowego, między obszarami o wysokiej presji turystycznej a regionami interioru, sezonowo – podnosząc je w szczycie sezonu i obniżając w okresach słabszego popytu.
Władze regionalne przekonują, że narzędzie to pozwoli lepiej sterować ruchem turystycznym i odciążyć najbardziej oblegane lokalizacje.
Na co trafią pieniądze z podatku turystycznego?
Zgodnie z porozumieniem politycznym 25 procent wpływów z części regionalnej podatku zostanie obligatoryjnie przeznaczone na politykę mieszkaniową, co jest odpowiedzią na rosnące napięcia na rynku nieruchomości, zwłaszcza w Barcelonie.
Pozostałe 75 procent zasili Fundusz Promocji Turystyki, który ma służyć finansowaniu działań poprawiających jakość oferty, infrastrukturę i zarządzanie ruchem turystycznym. To właśnie w tym punkcie branża domaga się jednak większej przejrzystości i realnej kontroli nad wydatkowaniem środków.
Branża mówi „nie”. Oskarża polityków o improwizowanie i omijanie konsultacji
Propozycja zmian spotkała się z ostrą krytyką niemal wszystkich kluczowych organizacji reprezentujących przedsiębiorców turystycznych. Wspólne stanowisko wydały m.in. ConfeCat, Gremi d’Hotels de Barcelona, Federació Catalana de Càmpings, Federatur, Apartur, Foment del Treball i Pimec Turisme.
Przedstawiciele sektora twierdzą, że podwyżka podatku nie wynika z długofalowej strategii turystycznej, ale z bieżących potrzeb politycznych rządu Katalonii. Ich zdaniem wzrost cen noclegów może doprowadzić do wypychania turystyki krajowej i przygranicznej, szczególnie w regionach silnie uzależnionych od popytu wewnętrznego i sezonowego.
Czytaj więcej
Rząd wpisał na listę swoich prac projekt ustawy o zmianie ustawy o usługach hotelarskich oraz usługach pilotów wycieczek i przewodników turystyczny...
Szczególne obawy dotyczą takich obszarów jak Pireneje czy Terres de l’Ebre, gdzie turystyka opiera się na krótszych pobytach, klientach krajowych i ograniczeniach wynikających z sezonowości. Zdaniem branży dodatkowe koszty nałożone na odwiedzających mogą pogłębić nierównowagę między poszczególnymi terytoriami, wzmacniając Barcelonę kosztem regionów słabiej rozwiniętych.
Przedsiębiorcy zwracają także uwagę na brak empatii administracji wobec realiów operacyjnych. Podwyżka ignoruje podpisane już kontrakty, sprzedane pakiety na kolejne sezony i techniczne trudności związane z koniecznością szybkiego dostosowania systemów rezerwacyjnych i rozliczeniowych.
Postulaty branży: analizy, transparentność i rozliczalność
W odpowiedzi na planowane zmiany organizacje branżowe domagają się:
- corocznych niezależnych analiz ekonomicznych pokazujących skutki podwyżek
- wstrzymania automatycznych podwyżek bez przygotowania wcześniej oceny ich skutków,
- gwarancji, że wpływy będą inwestowane w jakość, infrastrukturę i konkurencyjność destynacji.
Spór wokół podatku turystycznego w Katalonii pokazuje rosnące napięcie między polityką fiskalną a interesami branży. Dla jednego z najważniejszych regionów turystycznych Europy decyzja ta może stać się testem, jak daleko można sięgnąć po dodatkowe dochody, nie podkopując fundamentów własnej atrakcyjności – wskazuje portal.