Malta chce zwiększyć udział turystów w finansowaniu usług publicznych i infrastruktury. Zgodnie z założeniami budżetu na 2027 rok wpływy z opłat turystycznych i za przeprawy promowe mają wzrosnąć z 21 milionów euro w 2025 roku do 214 milionów euro, czyli o 193 miliony euro – podaje serwis timesofmalta.com.

Nawet 10 euro za noc

Minister finansów Clyde Caruana poinformował, że 182 miliony euro mają pochodzić z opłaty naliczanej od noclegów. 1 stycznia 2027 roku wzrośnie ona z obecnych 1,5 euro do 8 euro od osoby za noc w hotelach i innych licencjonowanych obiektach zakwaterowania zbiorowego i do 10 euro w apartamentach wynajmowanych krótkoterminowo. Maksymalna wysokość opłaty zostanie ograniczona do odpowiednio 64 euro i 80 euro.

Będą ją musieli uiszczać nie tylko turyści, ale także mieszkańcy Malty nocujący w licencjonowanych obiektach, na przykład podczas weekendowych wyjazdów.

Z opłaty będą zwolnieni turyści, którzy nie ukończyli 18 lat, nie będzie ona również pobierana od studentów uczestniczących w kursach języka angielskiego, z których prowadzenia słynie wyspa. 

Czytaj więcej

Malta bije rekordy w turystyce, między innymi dzięki Polakom. Teraz zachęca: „Zabłyśnij u nas”

Droższe promy i opłata za wizytę na Comino

Podwyżki nie ograniczą się do zakwaterowania. Pasażerowie statków wycieczkowych, którzy zejdą na ląd na Malcie, a następnie wrócą na pokład tego samego dnia, zapłacą 10 euro. Zwolnieni z tej opłaty będą pasażerowie rozpoczynający rejs na Malcie.

Nowa opłata w wysokości 5 euro zostanie nałożona na odwiedzających wyspę Comino, z wyjątkiem mieszkańców Malty. Zostanie ona zintegrowana z systemem rezerwacji przedziałów czasowych na wizytę w Błękitnej Lagunie.

Znacznie droższe będą przeprawy promowe na Gozo dla osób niebędących rezydentami Malty. Mają one przynieść dodatkowe 13 milionów euro rocznie. Bilety na szybki prom podrożeją o 3 euro. Cena biletu na zwykły prom dla dorosłego pasażera wzrośnie z 4,65 do 11 euro, a dla dziecka – z 1,15 do 7 euro. Przewóz samochodu z kierowcą będzie kosztował 22 euro zamiast 15,70 euro. W wypadku samochodu z kierowcą i jednym dorosłym pasażerem cena wzrośnie z 20,35 do 33 euro. Jeśli w pojeździe znajdą się kierowca, dorosły pasażer i dziecko, opłata wyniesie 40 euro wobec dotychczasowych 21,5 euro.

Czytaj więcej

Malta ogranicza inwestycje hotelowe i reguluje krótki najem. Cel – więcej jakości w turystyce

Turyści mają w większym stopniu dokładać się do wydatków publicznych

Zmiany wprowadzane są w czasie, gdy maltańska turystyka notuje rekordowe wyniki. W ubiegłym roku liczba turystów przekroczyła 4,5 miliona, a liczba noclegów – 28 milionów. 

Rząd argumentuje, że rosnący ruch turystyczny zwiększa obciążenie infrastruktury i usług publicznych. Turyści korzystają bezpośrednio lub pośrednio między innymi z publicznych dopłat do energii, nie uczestnicząc jednocześnie w finansowaniu budżetu na takich samych zasadach jak osoby płacące podatki na Malcie.

Dodatkowe wpływy z opłat mają więc wesprzeć finansowanie wydatków publicznych, w tym dopłat do paliw, z których korzysta branża turystyczna, inwestycji w infrastrukturę i dalszy rozwój oferty turystycznej.

Maltańskie media zwracają uwagę, że prognozowane wpływy z opłat od zakwaterowania są zbliżone do szacowanego rocznego kosztu programu Superbonus, będącego jedną z obietnic wyborczych Partii Pracy.

Czytaj więcej

Sezonowość – zmora turystyki. Największy problem ma Chorwacja, najmniejszy Malta

Branża obawia się utraty konkurencyjności

Skala podwyżek zaskoczyła przedstawicieli branży hotelarskiej. Prezes Maltańskiego Stowarzyszenia Hoteli i Restauracji (Malta Hotels and Restaurants Association – MHRA) Tony Zahra przyznał, że organizacja spodziewała się niewielkiego wzrostu opłaty, który byłaby gotowa zaakceptować. Ogłoszone zmiany określił jednak jako znaczące.

– Wolelibyśmy, aby podwyżka była zdecydowanie mniejsza – stwierdził Zahra, cytowany przez timesofmalta.com. Zakwestionował również zasadność wykorzystywania podatków jako narzędzia przyciągania turystów o większej sile nabywczej. Jego zdaniem tak duży wzrost kosztów może negatywnie wpłynąć na konkurencyjność Malty jako kierunku turystycznego.

Zastrzeżenia zgłosiło również stowarzyszenie turystyczne Gozo Tourism Association. Uważa ono, że podwyżki opłat mogą szczególnie mocno uderzyć w Gozo, które konkuruje o turystów między innymi ofertą apartamentów i innych obiektów wynajmowanych krótkoterminowo.

Według stowarzyszenia około 72 procent miejsc noclegowych na wyspie znajduje się właśnie w tego rodzaju obiektach. Oznacza to, że wyższa stawka wynosząca 10 euro za osobę za noc obejmie znaczną część bazy noclegowej. To może osłabić pozycję Gozo na rynku turystycznym.

Stowarzyszenie zwraca również uwagę, że wpływy z opłaty ekologicznej pobieranej od turystów nocujących na Gozo nie są przeznaczane bezpośrednio na rozwój lokalnej oferty turystycznej ani modernizację infrastruktury wyspy.

Czytaj więcej

Turyści wybrali najlepsze miasto na świecie. To najmniejsza stolica w Unii Europejskiej