„W związku z dynamicznie zmieniającą się sytuacją wywołaną rozprzestrzenianiem się koronawirusa Grupa TUI podjęła decyzję o zawieszeniu dużej części działalności operacyjnej. Dotyczy to organizowania imprez turystycznych, rejsów wycieczkowych i hoteli” – pisze TUI w informacji zamieszczonej na stronie internetowej.
Zarząd zdecydował też o wycofaniu prognozy finansowej na ten rok z 11 lutego. W związku z sytuacją na razie nie publikuje też żadnych innych szacunków. 13 marca o godzinie 17.36 akcje Grupy TUI kosztowały 4,02 euro (-0,34/ -7,86 procent) i 360,00 pensów brytyjskich (-25,2/ -6,54 procent).
CZYTAJ TEŻ: Egipski miliarder kupuje akcje TUI
Firma ma zasoby finansowe i dysponuje instrumentami kredytowymi w wysokości około 1,4 miliarda euro. Dodaje też, że zanim pojawił się problem z wirusem, wszystko szło zgodnie z planem. Koncern podkreśla, że przeszedł na tryb oszczędzania, żeby zminimalizować wpływ sytuacji wywołanej koronawirusem na wynik finansowy, zdecydował się również wystąpić o gwarancje rządowe, żeby wspierać firmę aż do momentu, kiedy sytuacja wróci do normalności.
Polska spółka, TUI Poland już w piątek informowała, że odwołuje imprezy turystyczne do 31 marca.
ZOBACZ: TUI: Odwołane imprezy do 31 marca
Grupa TUI działa w ponad 100 krajach. W zeszłym roku jej obroty wyniosły 19 miliardów euro, a zysk operacyjny 893 miliony euro. Firma zatrudnia 70 tysięcy osób, rocznie obsługuje 28 milionów klientów, z czego 21 milionów przez spółki działające w Europie. Do grupy należy ponad 400 hoteli i ośrodków wypoczynkowych marek RIU, TUI Blue i Robinson, 18 statków wycieczkowych, biura podróży, pięć linii lotniczych dysponujących łącznie 150 samolotami średnio- i długodystansowymi oraz 1,6 tysiąca biur własnych. W ostatnim czasie grupa inwestuje w nowoczesne technologie, by stać się przedsiębiorstwem cyfrowym. TUI ma też fundację TUI Care, która realizuje projekty społeczne w 25 krajach.