QTA, kooperatywa zrzeszająca organizacje branżowe i sieci franczyzowe, przeprowadziła wewnętrzną ankietę wśród biur agencyjnych, w której pytała, na ile dostępni dla agentów byli touroperatorzy, armatorzy statków wycieczkowych i linie lotnicze w czasie kryzysu wywołanego przez koronawirusa – pisze niemiecki portal i magazyn branży turystycznej Travel Talk. Najlepiej w zestawieniu wypadł Schauinsland-Reisen, najsłabiej TUI Deutschland.

CZYTAJ TEŻ: Branża turystyczna wystawia sobie złą ocenę

W ankiecie udział wzięło 1178 biur, które odpowiadały na pytania między 24 a 27 czerwca. Swoim partnerom biznesowym przyznawały oceny od 1 do 6, a jeśli w czasie kryzysu nie potrzebowały wsparcia ze strony organizatorów i przewoźników, mogły podać odpowiedź „nie mam zdania”.

Wśród dużych touroperatorów najwyższą notę uzyskał Schauinsland-Reisen. 9,3 procent pytanych oceniło go na szóstkę, 25,7 procent na piątkę, 26,2 procent na czwórkę, 14,9 procent na trójkę, 9,8 procent na dwójkę, a 7,7 procent na jedynkę. 6,5 procent zaznaczyło odpowiedź „nie mam zdania”.

Na drugim końcu skali znalazł się TUI Deutschland – 0,3 procent agentów oceniło go na szóstkę, 0,5 procent na piątkę, 1 procent na czwórkę, 2,4 procent na trójkę, 6 procent na dwójkę, a 76,3 procent na jedynkę. 13,4 procent nie potrzebowało kontaktować się z biurem.

ZOBACZ TAKŻE: Niemieckie biura turystyczne boją się, że nie przetrwają kryzysu

Wśród organizatorów rejsów wycieczkowych najlepiej wypada Norwegian Cruise Line, ale trzeba podkreślić, że 89 procent pytanych nie musiało kontaktować się z armatorem.

W wypadku europejskich linii lotniczych agentom najlepiej współpracowało się z Iberią, ale tu także był duży odsetek osób, które nie próbowały nawiązywać z nią kontaktu (78 procent). Najsłabiej w zestawieniu wypadła Lufthansa. W grupie przewoźników spoza Starego Kontynentu na prowadzenie wyszedł Qatar Airways, najsłabiej agenci ocenili Emirates.