Wprawdzie oficjalnego komunikatu Komisji Europejskiej na ten temat jeszcze nie ma, jednak włoski dziennik „Corriere della Sera” cytuje rzeczniczkę Komisji Europejskiej, Annę-Kaisę Itkonen, która potwierdziła gazecie, że „brakuje jedynie zielonego światła od Europejskiej Konferencji Lotnictwa Cywilnego (ECAC)”. Rzeczniczka przekazała, że porty lotnicze będą musiały poinformować pasażerów o posiadaniu odpowiedniego sprzętu do kontrolowania bagażu.
Jak wynika z informacji przekazanej we wtorek „Rzeczpospolitej” przez biuro prasowe Komisji Europejskiej, 25 lipca 2025 roku zatwierdzono pierwsze konfiguracje skanerów lotniskowych, które umożliwiają przewożenie na pokładzie samolotów pojemników z płynami o objętości przekraczającej dotychczasowy limit 100 mililitrów. Sprzęt ten otrzymał oficjalne potwierdzenie jego zgodności z europejskimi normami bezpieczeństwa, co umożliwia jego stosowanie na lotniskach.
„Główne europejskie porty lotnicze, takie jak Frankfurt, Monachium, Rzym, Mediolan, Amsterdam, Madryt, Barcelona, a także Dublin, Kraków, Katania, Bergamo i Turyn, mogą wkrótce rozpocząć przyjmowanie i kontrolowanie większych ilości płynów – o ile zdecydują się na wdrożenie zatwierdzonego sprzętu” – czytamy w mailu biura prasowego.
Komisja Europejska przypomina, że obecnie około 700 takich urządzeń jest już używanych lub instalowanych na lotniskach w 21 państwach Unii Europejskiej, m.in. w Austrii, na Cyprze, w Czechach, Danii, Estonii, Finlandii, Francji, Niemczech, Grecji, Irlandii, Włoszech, na Łotwie, Litwie, Malcie, w Niderlandach, Polsce, Rumunii, na Słowacji, w Słowenii, Hiszpanii i Szwecji. Do tej listy mogą stopniowo dołączać kolejne porty lotnicze i państwa członkowskie, gdy tylko inne wersje testowanego obecnie sprzętu zostaną zatwierdzone.
Czytaj więcej
Brytyjski Departament Transportu przywrócił ograniczenie ilości płynów, które można przewozić w bagażu podręcznym przy transporcie lotniczym. Ponow...
Nowe regulacje przewidują, że lotniska wyposażone w zaawansowane skanery pozwolą pasażerom na przewożenie np. wina, oliwy z oliwek, perfum i innych płynów w pojemnikach o objętości do dwóch litrów. Takie skanery wykorzystują tomografię komputerową (CT) do skanowania bagażu z większą dokładnością. Jednocześnie wprowadzenie tych zmian oznacza, że pasażerowie nie będą musieli wyjmować z bagażu podręcznego innych przedmiotów, takich jak laptopy i tablety, co dodatkowo usprawni kontrolę bezpieczeństwa.
Ulepszenie nie na wszystkich lotniskach – może powstać zamieszanie
Brytyjski portal gazety „The Independent” przestrzega natomiast, że nowe regulacje mogą wprowadzić zamieszanie, ponieważ lotniska nie będą zobowiązane do wdrożenia nowoczesnych skanerów. W konsekwencji nowe przepisy mogą wprowadzić w błąd pasażerów wylatujących z lotnisk wyposażonych w nowe technologie, ale wracających z tych, które ich jeszcze nie mają. W takiej sytuacji na lot powrotny nadal obowiązywać będzie limit 100 mililitrów płynów w bagażu podręcznym.
W Polsce skanery nowej generacji (CT) mają już lotniska w Lublinie i Poznaniu, wkrótce mają z nich też korzystać pasażerowie odlatujący z Krakowa.
Nowe zasady mają zacząć obowiązywać w ciągu kilku tygodni.
100 mililitrów – ograniczenie ze względu na bezpieczeństwo
Ograniczenie możliwości zabierania do bagażu podręcznego na pokład samolotu płynów do 100 mililitrów wprowadzono w roku 2006. Chodziło o wyeliminowanie możliwości wniesienia materiałów, które mogłyby posłużyć do przygotowania materiału wybuchowego w celach terrorystycznych. Wcześniej służby odpowiedzialne za bezpieczeństwo udaremniły w Wielkiej Brytanii próby takich działań.
Od tamtej pory na większości lotnisk świata w bagażu podręcznym wolno przewozić tylko płyny (a także kremy, pasty itp.) w ilości do 100 mililitrów. Przy tym podczas odprawy bezpieczeństwa trzeba je pokazać, umieszczając w plastikowym woreczku, tak aby były widoczne dla kontrolujących.