W radzie od lutego wakowało miejsce po odejściu z niej przewodniczącego Marka Kamieńskiego. Minister rozwoju zapowiadał, że uzupełni skład tego ciała o osobę z podobnego środowiska. Zaproponował ostatecznie to miejsce Andrzejowi Kindlerowi. Kamieński jest agentem turystycznym, a Kindler touroperatorem, właścicielem biura podróży Szarpie na Warmii i Mazurach, specjalizującym się w krajowej turystyce młodzieżowej.

CZYTAJ TEŻ: Dwudziestu ekspertów wspomoże opiniami ministra turystyki

Kindler oprócz tego, że piastuje funkcję wiceprezesa PIT, był też do niedawna przewodniczącym Rady Polskiej Organizacji Turystycznej, kiedy skończyła się jej kadencja w kwietniu tego roku do nowej już nie kandydował. Tłumaczył, że nie chce się aż tak angażować społecznie.

Teraz Kindler dołączył do kierownictwa Rady Ekspertów, zasiada tam obok przewodniczącego Dawida Laska, wiceprezesa stowarzyszenia Euroregion Karpacki, i dwóch wiceprzewodniczących – Mariana Cristescu, prezesa Polskiego Holdingu Hotelowego i Bogdana Dyjuka, prezesa Lokalnej Grupy Działania Kanał Augustowski. Cała Rada liczy 20 osób.

Jak tłumaczy w rozmowie z naszym serwisem, wchodzi do Rady ponieważ, chce mieć wpływ na to do czego została powołana rada. – Z jednej strony ma ona opiniować akty prawne inicjowane przez Ministerstwo Rozwoju, Pracy i Technologii w kwestiach dotyczących turystyki, a z drugiej sama może wychodzić z inicjatywą rozwiązań. Na obu tych polach widzę dużo do zrobienia, a ponieważ wyczuwam dużą otwartość ministra Andrzeja Guta-Mostowego i pozostałych członków Rady, jestem pełen nadziei na dobrą współpracę.

ZOBACZ TEŻ: Eksperci apelują do rządu o jasne stanowisko w sprawie turystyki

– Turystyka, wbrew opiniom niektórych, wcale nie wychodzi jeszcze z kryzysu, wakacyjne obrazki z plaży, to nie wszystko – mówi Kindler. – Popyt wciąż jest za mały. Trafnie określił obecny stan minister Gut-Mostowy podczas debaty zorganizowanej przez portal Turystyka.rp.pl jako turystykę niepewności. Zorganizowana turystyka młodzieżowa, przyjazdowa, krajowa wciąż nie mogą się wygrzebać z kryzysu. Zyskuje na tym szara strefa, która wypych z rynku legalnie działających przedsiębiorców. Nie możemy czekać, bo samo się to nie zmieni. Dlatego jako praktyk będę o tym wciąż przypominał i starał się, choćby małymi krokami, wpływać na zmianę tej sytuacji.