Ministerstwo Pracy Dominikany ogłosiło, że w negocjacjach z Krajowym Komitetem ds. Wynagrodzeń udało się osiągnąć porozumienie. Średnio płace wzrosną o 23 procent, ale o ile konkretnie, to już zależy od wielkości przedsiębiorstwa - pisze hiszpański portal branży turystycznej Tourinews.

I tak w dużych firmach, zatrudniających co najmniej 151 pracowników lub których roczne przychody przekraczają 202 miliony peset, zwyżka wyniesie 20,7 procent. W średnich, czyli takich, gdzie zatrudnionych jest od 51 do 150 osób, lub przychody wahają się między 54 a 202 miliony peset, pracownicy dostaną o 28 procent więcej pieniędzy, a w małych, z załogą mniejszą niż 50 osób, a przychody dochodzą maksymalnie do 54 milionów peset, trzeba będzie podnieść pensję o 26,9 procent.

Czytaj więcej

Pracownicy hoteli w Dominikanie żądają wyższych pensji

Luis Miguel de Camps García, minister pracy, podkreśla, że to historyczne osiągnięcie, a podwyżka płac jest najwyższa od 17 lat. Co równie ważne, decyzja działa wstecz i obejmuje wynagrodzenia od sierpnia tego roku.

Minister zaznacza też, że skala wzrostu wynagrodzeń jest dwukrotnie większa niż skumulowana wartość inflacji liczona od ostatnich podwyżek w sektorze, które wprowadzono w sierpniu 2019 roku.

Jak pisaliśmy niedawno, o wyższe wynagrodzenia upominała się Narodowa Dominikańska Federacja Pracowników. Wskazywała, że podwyżki powinny być 40-procentowe. Jej prezes powoływał się na wzrost przychodów w hotelarstwie i gastronomii w tym roku o 31,8 procent.