Minister turystyki, przemysłu i handlu Wysp Kanaryjskich Yaiza Castilla, mówi, że w tym roku na targach WTM w Londynie jednym z kluczowych tematów rozmów z touroperatorami i liniami lotniczymi było ograniczenie produkcji dwutlenku węgla przez sektor turystyczny. Turismo de Islas Canarias, organizacja odpowiadająca za promowanie archipelagu, także skupiła się na tym aspekcie - informuje w komunikacie rząd Wysp Kanaryjskich.

Czytaj więcej

Na Wyspach Kanaryjskich gości więcej niż przed pandemią. Najwierniejsi Francuzi

Jak podkreśla minister, osiągnięcie tego celu będzie możliwe między innymi dzięki wykorzystaniu nowocześniejszych samolotów. Turismo de Islas Canarias zaczęła mierzyć ślad węglowy produkowany przez touroperatorów i linie lotnicze obsługujące archipelag, by dowiedzieć się, jaki jest wpływ turystyki na środowisko i jak można go zmniejszyć i skompensować.

Z obliczeń przeprowadzonych przez Departament ds. Projektów Turystycznych Wysp Kanaryjskich, wynika, że trend jest spadkowy, a emisje CO2 na kilometr i oferowane miejsce (ASK) spadły z 54,1 grama w 2019 roku do 52,2 grama w tym roku. W wypadku połączeń z Wielką Brytanią wartość jest jeszcze mniejsza i wynosi obecnie 50,1 grama, podczas gdy w 2019 roku było to 53,1 grama.

Castilla podkreśla, że zaangażowanie na rzecz zrównoważonego rozwoju stało się nie tylko odpowiedzialnym działaniem na rzecz planety, dla linii lotniczych ma znaczenie ekonomiczne, ponieważ oznacza redukcję kosztów. Dziś tanie linie lotnicze odnotowują najlepsze wskaźniki wydajności na trasach na Wyspy Kanaryjskie. To właśnie zasługa wykorzystywania nowoczesnych samolotów, choć trzeba pamiętać, że okres realizacji zamówień jest dość długi, więc postęp nie następuje tak szybko, jak by się chciało.

Podczas spotkań odbywających się w ramach WTM linie lotnicze i touroperatorzy przekazali ministerstwu dobre wyniki dla Kanarów za 2022 rok i pozytywne prognozy na 2023 rok. Chociaż biura podróży przewidują na najbliższy okres spadek popytu w związku z sytuacją gospodarczą, to są zgodne, że trend ten nie odbije się na Kanarach. Szacunki mówią o skróceniu średniej długości pobytu o jeden dzień.

Czytaj więcej

Niemcy na zimę wybierają Wyspy Kanaryjskie, Egipt i Malediwy

W podobnym tonie wypowiedział się prezes Grupy TUI Sebastian Ebel, który spotkał się z przewodniczącym rady Wysp Kanaryjskich Ángelem Víctorem Torresem i minister turystyki. Zdaniem prezesa wyniki minionego lata i pozostałej części roku są pozytywne po okresie spadków spowodowanych przez pandemię i choć przyznaje, że generalnie spodziewa się spowolnienia popytu w 2023 rok ze względu na niekorzystną sytuację gospodarczą, to nie przewiduje wielkich trudności w wypadku ruchu na Wyspy Kanaryjskie, co może się zdarzyć w podróżach do dalekich krajów.