Tajlandia odpuści turystom opłatę. „Są lepsze sposoby ożywienia gospodarki”

Tajlandia zarzuciła plan pobierania od gości przylatujących z zagranicy opłaty turystycznej. Od lat termin wprowadzenia podatku był co parę miesięcy przesuwany, aż zmienił się rząd, który przychylił się do postulatu branży turystycznej.

Publikacja: 21.06.2024 10:08

Rząd liczy, że turyści chętniej będą wydawać pieniądze, jeśli nie zostaną obciążeni opłatą za sam wj

Rząd liczy, że turyści chętniej będą wydawać pieniądze, jeśli nie zostaną obciążeni opłatą za sam wjazd do kraju

Foto: Bloomberg

Premier Tajlandii, Srettha Thavisin, ogłosiła podczas niedawnej wizyty w Chiang Mai, że ostatecznie opłata turystyczna nie zostanie wprowadzona - pisze portal branży turystycznej Travel Weekly Asia. Rząd doszedł do wniosku, że dzięki temu podróżni mogą być bardziej skłonni do wydawania pieniędzy w czasie pobytu, co będzie korzystniejsze dla gospodarki.

Czytaj więcej

Lecisz do Tajlandii? Pokaż twarz skanerowi

Podatek miał wynosić 300 bahtów, czyli około 8,2 dolara od osoby. Pomysł od początku budził kontrowersje – został on zatwierdzony przez poprzedni rząd Tajlandii. Wówczas rzecznik tłumaczył, że dzięki pozyskanym w ten sposób pieniądzom będzie można lepiej zarządzać turystyką i ją rozwijać. Z argumentacją nie zgadzała się branża turystyczna.

Niesamowita Tajlandia w kampanii promocyjnej

Tajlandia podjęła ostatnio kilka decyzji, które mają ożywić turystykę - zatwierdziła dłuższe wizy dla turystów i pracowników zdalnych, rozpoczęła nową kampanię marketingową „Niesamowita Tajlandia”, która kładzie nacisk na podróże luksusowe i wellness. Zabiega też o wpisanie prowincji Nan na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO.

Czytaj więcej

Tajlandia spieszy z pomocą nieubezpieczonym turystom

Rząd zatwierdził także zmiany fiskalne, które mają służyć rozwojowi turystyki krajowej poza sezonem, czyli od maja do listopada – chodzi na przykład o ulgi dla firm organizujących kongresy i konferencje, czy odliczenia podatków z tytułu wydatków niezwiązanych z zakwaterowaniem w hotelu.

Od 1 stycznia do 28 kwietnia tego roku do Tajlandii przyjechało prawie 12 milionów gości z zagranicy. Przychody z tego tytułu wyniosły 575 miliardów bahtów (15,5 miliarda dolarów). Kraj ma nadzieję przyjąć w tym roku około 40 milionów turystów międzynarodowych.

Premier Tajlandii, Srettha Thavisin, ogłosiła podczas niedawnej wizyty w Chiang Mai, że ostatecznie opłata turystyczna nie zostanie wprowadzona - pisze portal branży turystycznej Travel Weekly Asia. Rząd doszedł do wniosku, że dzięki temu podróżni mogą być bardziej skłonni do wydawania pieniędzy w czasie pobytu, co będzie korzystniejsze dla gospodarki.

Podatek miał wynosić 300 bahtów, czyli około 8,2 dolara od osoby. Pomysł od początku budził kontrowersje – został on zatwierdzony przez poprzedni rząd Tajlandii. Wówczas rzecznik tłumaczył, że dzięki pozyskanym w ten sposób pieniądzom będzie można lepiej zarządzać turystyką i ją rozwijać. Z argumentacją nie zgadzała się branża turystyczna.

Nowe Trendy
Jak widzą Polskę belgijscy blogerzy? „Pierogi czynią świat lepszym”
Nowe Trendy
Turystyka nakręca niemiecką gospodarkę. "Wzmocni ją jedno centrum dowodzenia"
Nowe Trendy
„Szczerze mówiąc, nie przyjechałbym tu" - przewrotna reklama Oslo robi furorę
Nowe Trendy
Hołownia: Bon turystyczny do wykorzystania na Podlasiu to dobry pomysł
Materiał Promocyjny
Mała Księgowość: sprawdzone rozwiązanie dla małych i średnich przedsiębiorców
Nowe Trendy
Ministra edukacji: "Podróże z klasą" dostaną dodatkowe 20 milionów złotych